czwartek, 15 sierpnia 2013

SPOD KOŁDRY Luke Bradbury

Na początku muszę stwierdzić, że bardzo długo zajęła mi lektura tej pozycji. Z jednej strony okres urlopowy sprawił, że musiałam odłożyć książki na bok. Z drugiej natomiast chyba mam już powoli przesyt literaturą iście erotyczną. Zaczynam być bardziej wymagającą czytelniczką, której zwykłe nazwijmy to bara bara już nie kręci i nie odpowiada.

Czytałam gorsze, czytałam lepsze, ta jest przeciętna. Nie przykuła na tyle mojej uwagi, bym nieustępliwie o niej myślała. Nie sięgałam po nią w każdej wolnej chwili, to też o czymś świadczy. Gdybym miała określić ją jednym słowem, to tak jak już wspomniałam wcześniej byłoby to słowa średnia.

Według mnie główny bohater, Luke, był za bardzo poprawny i poukładany. Momentami jego słodycz aż mdliła. Zawsze grzeczny, kulturalny, no i przede wszystkim przystojny. Zupełnie brak w nim autentyczności i realizmu. Pomijam zupełnie fakt, iż kobiety wolą facetów z pazurem, którzy potrafią wyrazić swoje zdanie. I nieważne, czy muszą za niego płacić czy nie. Faktem jest że lubimy być traktowane jak królowe, ale nie do przesady. Dla mnie osobiście całość była przesłodzona i za bardzo poprawna.

Oczywiście nie mam nic do zarzucenia całej historii. Zdecydowanie można ją kupić, a na pewno w nią uwierzyć. Tylko jak dla mnie jest ona niedopracowana. Prosty i niewyszukany język, sprawia że czyta się ją lekko i przyjemnie. Ale jak już wspomniałam wcześniej, obecnie na rynku jest masę takich historii, a ta nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym, by mogła przyciągnąć uwagę. 

Niestety jako całość zupełnie nie zaskakuje. Ciągnie się jednostajnie bez żadnych zwrotów akcji i napięcia. Przeskakujemy od jednej postaci kobiecej do następnej, mając jedynie za punkt zaczepienia naszego Luka, który nie utrzymuje na sobie całej uwagi.

Szczerze, od biedy można przeczytać, ale zupełnie nie spodziewajcie się rewelacji. Dla mnie zasłużyła ona tylko na pięć punktów w skali dziesięciopunktowej.  Z tego co się zorientowałam, to ma wyjść jeszcze dwie kolejne części, może w nich coś się wydarzy. Tyle tylko, że ja nie wiem, czy po nie sięgnę. Będę to musiała porządnie przemyśleć.

2 komentarze:

  1. Co do nieco bardziej ambitnej literatury, która nie jest zwykłym erotycznym romansidłem może "Nieznajomi z parku" Łukowskiej? Nie wiem czy książka występuje w wersji papierowej, nie mniej w elektronicznej można ją kupić za grosze. Moim zdaniem to ciekawa i wciągająca książka. Nie będę zdradzać fabuły, ale zdecydowanie jest to oderwanie się od literatury stricte erotycznej.

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki za poleceni. Kupię jak tyko uporam się z swoimi zakupionymi pozycjami.

    OdpowiedzUsuń