Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2020

OTCHŁAŃ KSIĘGA I i II_ Peter V. Brett

Dość długo zabierałam się za opisanie ostatniej części tej serii. Skończyłam jej słuchanie w maju, ale jakoś nie było ku temu okazji. Od pierwszej części do ostatniej byłam w tym świecie, w tej historii, w tych bohaterach zakochana i do samego końca nic się nie zmieniło. To była czysta przyjemność poświęcić te kilkadziesiąt godzin słuchania, gdyż pierwsza część to ponad 18 godzin, a druga przeszło 14. Zleciało nie wiadomo kiedy.

Co prawda są to dwie najsłabsze księgi z całej serii, ale ja mam do nich sentyment i podczas słuchania wiele rzeczy mi umykało. Pamiętajcie, czytając, jesteśmy w stanie wychwycić więcej z danej pozycji, audiobook niweluje niedociągnięcia. Dlatego też ja tej serii nie mam prawie nic do zarzucenia, natomiast po opiniach na forum wielu jest niezadowolonych i przede wszystkim zawiedzionych zakończeniem. Co prawda to prawda, jak na tak długie szycie całej fabuły, zakończenie niesie wielki niedosyt.

W pierwszej części bardzo dużo uwagi zostaje poświęcone polityce i jej spekulacjom. Kilka wątków mi jakoś nie przypadło do gustu, szczególnie ten z Hasikiem, ale przy tylu odnogach kilka jestem w stanie wybaczyć.  Autor konsekwentnie stawia kobiety jako silne jednostki, które potrafią naprawdę dużo, i jak dla mnie to duży plus.
W końcu ludzie zaczynają się jednoczyć, gdyż uświadamiają sobie, że tylko tak mają jakąkolwiek szanse w Szarak- Ka. Już się nie chowają, a walczą. Z różnym skutkiem oczywiście, ale przede wszystkim pokonują w sobie strach i podejmują próbę walki o lepsze jutro. Podobnie Arlen i Jadir, wraz z towarzyszami udają się w głąb otchłani, by tam odbyć swoją walkę. Więzią księcia demonów i zmuszają do wyjawienia kryjówki Matki Demonów.

Aby zwyciężyć, będą musieli poświęcić to, co kochają najbardziej.

Podróżowałam z Arlenem od samego początku i będzie mi bardzo brakować tej serii. Poznałam tak wiele ciekawych postaci, że nie sposób wymienić jakiegoś faworyta. Ten świat demonów i zastraszonych ludzi zostanie ze mną na pewno. Uwielbiam styl autora, rysunki i nawet lektor wpasował się w całokształt. Z ciężkim sercem odkładam ją na półkę. W duchu liczę, że cykl demoniczny na tym się nie zakończy. Jest jeszcze tyle wątków, które należy pociągnąć i z taką nadzieją zostawiam was i jak to mówi mój znajomy, stosunkowo udanej nocy życzę :-)

niedziela, 7 czerwca 2020

TRON Z CZASZEK KSIĘGA I i II_ Peter V. Brett

Chyba żadnemu sympatykowi fantastyki nie trzeba przedstawiać tego autora i jego serii. Na portalach społecznościowych ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników, choć tych drugich wydaje mi się, że jest mniej. Ja zdecydowanie zaliczam się do tych pierwszych. Uwielbiam zagłębiać się w ten świat Krasji, demonów i alagai. Spotkania z tą lekturą pochłaniają sporo czasu. Księga I to przeszło 13 godzin słuchania, natomiast księga II to ponad 12 godzin. Razem to 25 godzin, które pochłaniałam w każdym możliwym miejscu. Jadąc samochodem czy gotując obiad, towarzyszyła mi niezliczoną ilość razy.

Świat wykreowany jest zaskakujący i mało przewidywalny. Dzieje się na co najmniej kilku płaszczyznach równolegle, przez co śledzimy różnych bohaterów w ich codzienności. Autor, książkę zaczyna w tym samym momencie, w którym zakończona była "Wojna w blasku dnia"., zresztą nie sposób było zacząć w innym. Dzięki temu dostajemy kolejne miejsce, w którym toczy się zażarta walka. Zarówno Jadir, jak i Arlen przenoszą się niżej, do Otchłani, by toczyć własną walkę.

W fantastyce dominuje przesłanie walki dobra ze złem. I te dwie pierwsze części demonicznego cyklu jasno to nam oddawały. Demony były złe, ludzie natomiast dobrzy. W tej części demony zostają troszkę pominięte, a na plan wysuwa się walka między ludźmi o władzę i honor. Wszystko to podszyte intrygami i niejasnymi wyjaśnieniami sprawia, że gdzieś te wartości zostają zatracone. Brat jest wrogiem dla brata, mąż dla żony, czy syn dla matki. Każdy z nich kieruje się swoimi pobudkami, a czytelnik ma zagwozdkę do zastanowienia. Super się to czyta. Wszystkie intrygi są ze sobą doskonale spójne, ale nie powinno nas to dziwić, gdyż w poprzednich tomach było podobnie.

W tych dwóch tomach zdecydowanie prym wiodły kobiety. To na nich skupiona była największa uwaga i to one wnosiły najwięcej. Przyćmiły nawet potyczki na najwyższych szczeblach władzy, zarówno po stronie Krasjan, jak i ludzi z Zielonych Krain. Chyba najsłabiej jak zwykle wypada Leasha, której życie uczuciowe jest najbardziej zagmatwane. Kilka postaci kobiecych zostało bardziej rozwiniętych, przez co poszerzyła się grupa bohaterów do obserwowania.

Nie sposób opowiedzieć o wszystkim, jak zwykle w obu tomach znaleźć można intrygi, smutek, radość, żal. Z niektórymi postaciami będziemy musieli się pożegnać, inne zostaną przez autora wprowadzone. Za sprawą tych książek i całego cyklu demonicznego przeniesiemy się w cudowny świat, w którym niczego bym nie zmieniła, no może poza jedną śmiercią, która mnie zaskoczyła i zasmuciła jednocześnie.

Nie będę opowiadać wam więcej, gdyż zachęcam do tego, abyście sami do niej zajrzeli. Tu wszystko ma znaczenie, a każda kolejna strona zabiera nas w cudowny świat Krasji, i nie tylko. Ja bez najmniejszych oporów zaraz zabieram się za OTCHŁAŃ, muszę wiedzieć, co będzie dalej. Jak to wszystko zakończy się w tej decydującej części.

piątek, 13 marca 2020

JEZIORO CISZY Anne Bishop

Tej autorki, czytelnikom lubiącym fantastykę nie muszę chyba przedstawiać. Ja kupuje od kilku lat wszystko, co wychodzi spod jej pióra. Dla mnie zawsze jest to spotkanie, którego nie mogę sobie odmówić. Uwielbiam jej książki, jej poczucie humoru i kreację bohaterów. INNI to świat, w którym się zakochałam. Uwielbiam te postacie i całą tę koncepcję. Podobnie jak serię CZARNE KAMIENIE, mogłabym czytać bez końca.

"Jezioro Ciszy" to kontynuacja INNYCH, ale nie spotkamy tu bohaterów z dziedzińca Lakeside. Trochę szkoda, a z drugiej strony autorka rozbudowała fabułę, przenosząc wątek w inne miejsce. Dzięki temu mamy możliwość poznania innych bohaterów. Może wieszczka krwi i Simon w którejś części się jeszcze pojawią? Dla tych, którzy nie czytali wcześniejszych tomów (a jest to już 6 tom), spokojnie możecie zacząć od tego, nie stracicie nic z treści. Co prawda odbierzecie sobie przyjemność ze spotkania z tymi niecodziennymi postaciami i zapewne sami po nie sięgnięcie, by nadrobić zaległości.

Bardzo podoba mi się ujęcie przez autorkę zagadnienia rozwodu i rozstania dwojga ludzi w tak nieoczekiwany sposób. Mimo że akcja jest przewidywalna to w połączeniu z postaciami i istotami, które mogą się pojawić i się pojawiają, dostajemy niecodzienną i zaskakującą mieszankę. Uwielbiam jej książki, które z oklepanych tematów stają się historią na kilkaset stron. Kłębowisko jest drugim miejscem, poza Dziedzińcem, w którym każdy fan fantastyki pragnie się znaleźć. Wbrew pozorom nie ma tam skomplikowanych zasad funkcjonowania. Jeżeli szanujemy inne istoty oraz ludzi, nie powinno nam nic grozić. Niestety jak to w rzeczywistości bywa, ludzie uważają się za panów świata i za najmądrzejsze jednostki, którym wszyscy powinni ustępować. Pieniądze i chęć bogactwa przesłania im najważniejsze aspekty życia ludzkiego. A to rozumowanie przynosi bardzo wiele problemów i waśni. Na terenach, na których występują INNI, ludzkie prawa nie obowiązują, a ludzie nie powinni o tym zapominać.

Główną rolę poza postaciami zmiennokształtnymi odgrywa Vicky DeVine i to wokół niej i Kłębowiska skupiona jest większość akcji. Nie sposób wymienić wszystkie zabawne dialogi i sytuacje, które w połączeniu z dość ciężkimi tematami stanowią idealną całość. Uwielbiam stylistykę i podejście do tematu przez autorkę.

Nie chciałabym wam zdradzać treści, gdyż nawet najmniej istotna informacja pozbawi was przyjemności delektowania się lekturą. Z czystym sumieniem ją wam polecam. Dla fanów fantastyki jest to pozycja obowiązkowa. Ja z utęsknieniem czekam na kolejny tom. Bez wątpienia po niego sięgnę.

sobota, 7 września 2019

CZWARTA PIECZĘĆ Mariusz Walczak

Dzisiejsza książka jest ciekawą pozycją, która ujmuje zagadnienia teologiczne w dość intrygujący sposób. Przejścia czasowe wprowadzają lekkie zamieszanie, ale z tym raczej nie można się pogubić. Mieszały mi się natomiast nazwiska i postacie i czasami łapałam się na tym, że gubiłam się w treści i nie wiedziałam, o kim czytam. Jak dla mnie za mało dialogu, za dużo opowiadania. Niektórych wątków nie udało mi się rozszyfrować. Co uważam za niepokojące, gdyż tematyka dobro kontra zło, w połączeniu z fantastyką zawsze mnie intrygowała. Urzekła mnie bardzo okładka, która niesie ze sobą tajemnice i niedopowiedzenie.



Książka ma kilka wartych uwagi postaci, z których chyba każda to antybohater. O dziwo każda z nich ma również cechy, które można przypisać na poczet tych dobrych. W szczególności Lucyfer, który najbardziej mnie zaskoczył. No i nie zapomnijmy o Michale Archaniele, jednym z tych z Nieba. Czy wszyscy okażą się tymi, którymi spodziewamy się, że są? A co w tym wszystkim robi płatny zabójca wampirów? Oczywiście, żeby się przekonać musicie po nią sięgnąć. Pozycja ta liczy prawie sześćset stron, więc w jeden wieczór na pewno nie uda się wam jej przeczytać.

Fanom fantastyki powinna przypaść mnogość wszelakich stworów i człekokształtnych istot, których tu na pewno nie zabraknie. Zarówno na Targowisku, jak i w Podziemiach spotkamy podczas czytania różne kreatury, których do tej pory nie spotkałam w innej tego typu literaturze.

Rzadko mi się zdarza, że nie mam zdania co do przeczytanej pozycji. Bywają lepsze, bywają gorsze, ale nie brakowało mi nigdy odniesień. Z tą mam jednak problem. Nie będę wam opisywać treści, gdyż tak nigdy nie robię, a co do sedna i istoty tematu to mam mieszane odczucia. Na pewno nie spodziewałam się takiego rozwiązania dotyczącego zagadnienia związanego z końcem świata. Totalnie brak mi inspiracji. Dlatego też będziecie musieli sami podjąć to ryzyko i po nią sięgnąć. A jak już przeczytacie, to zapraszam do zostawienia krótkiego komentarza, gdyż jestem ciekawa waszych opinii.

Ze swojego miejsca pragnę podziękować wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania. Było to piekielnie -nieziemskie spotkanie :-). Chętnie przeczytam jeszcze jedną pozycję autora, gdyż chciałabym sobie wyrobić o nim zdanie. Do zobaczenia niedługo.

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : ANGELFALL Susan Ee
2  P O L E C A N E K O B I E T O M : "ANGELFALL. Penryn i Świat PO" Susan EE
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Łabędzi Śpiew" Robert Mc Cammon
4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Brudne ulice nieba" Tad Williams

wtorek, 30 lipca 2019

Zemsta Pachnie Wilkiem J. G. Latte

Kolejna książka polskiej autorki, którą wam dziś zaprezentuję, przypomniała mi moje lata młodości. Zaczytywałam się wtedy w literaturze fantastycznej, w której prym wiedli zmiennokształtni, wampiry i wróżki. Mój rocznik na pewno pamięta romans paranormal. Taka jest właśnie ta dzisiejsza pozycja. Jak przyjemne i miłe było to spotkanie. Cofnęłam się wstecz o kilkanaście lat, i tak jakby poczułam się młodsza. Przypomniałam sobie jak lekka i prosta może być taka kompozycja. Nie wymaga od nas skupienia i medytowania. Tutaj po prostu czytamy.

Dużym zaskoczeniem była dla mnie polska autorka. Z tą tematyką kojarzyłam zagranicznych pisarzy. To było moje pierwsze spotkanie z polskim autorem piszącym w tym klimacie. Muszę przyznać, że autorka sprostała zadaniu i dzięki niej powstała dość ciekawa pozycja. Na jednym z blogów tematycznych znalazłam opinię, która negatywnie odnosiła się do książki, a w szczególności do błędów stylistycznych. Ja czytając, skupiłam się na treści i w dużej mierze nie zwracałam uwagi na takie błędy. Jeżeli nawet i były, nie wpłynęły one na treść i całościowy odbiór. Język autorki i styl jest bardzo prosty i swobodny, przez co całość stanowi lekki utwór.

Książka opowiada o młodej pani detektyw, którą poznajemy na nieudanej randce. Wracając do domu, zostaje napadnięta i dość brutalnie potraktowana. Napastnikom nie udaje się dokończyć tego, co zaczęli, gdyż przeszkodziło im trzech zmiennokształtnych mężczyzn. Nasza bohaterka dość łatwo przyswaja to, co zobaczyła, i bardzo szybko przystaje do watahy z zamierzeniem dokonania zemsty. Jak dla mnie trochę za szybko potoczył się wątek Marty i Nazara. Podobnie zresztą, jak i z dalszą częścią książki. Akcja jest nadwyraz dynamiczna, ale mocno przewidywalna. Z drugiej strony ciężko w takim klimacie wymyślić coś innego.

Ja jestem pod wrażeniem, gdyż myślałam, że o tej tematyce już zapomniano. Miło było powrócić do korzeni. W książce nie zabraknie scen komicznych i poważnych, miłych i nieprzyjemnych. Scen erotycznych nie będzie aż tak dużo, jak można by przypuszczać. Podane w dość delikatny sposób.

Dziękuję bardzo wydawnictwu Novae Res za możliwość zapoznania się z powyższą książką. Była to ciekawa przygoda, którą polecam wszystkim fankom zmiennokształtnych i wampirów. Dla mnie zasłużyła na mocnych sześć punktów i oby więcej na rynku takich debiutów. Ponizej zamieszczam kilka linków do podobnych pozycji i do zobaczenia niedługo...


wtorek, 16 lipca 2019

DWA ŚWIATY Paulina Zielińska

Niedługo będzie miała premierę książka, którą wam dziś przedstawię. To typowa lekka pozycja młodzieżowa, która powinna przypaść do gustu ówczesnym nastolatkom. Prosty styl i lekki język sprawiają, że czyta się ją dość szybko. Fabuła rozkręca się dość powoli. Wątki, które pojawiają się w międzyczasie, uzupełniają, ale niestety nie skupiają na sobie dość długo uwagi. Odnoszę wrażenie, że pisała to nastolatka dla młodych ludzi swego pokolenia. Nie znam zupełnie autorki. Jest to moje pierwsze z nią spotkanie, więc nie wiem, czy moje przypuszczenia są słuszne. Nie będę się w to jednak zagłębiać. Zostawiam to wam, o ile będziecie chcieli to sprawdzić.
Osobiście książka zleciała mi bardzo szybko. Idealnie się nadaje w te letnie wieczory, gdyż tematyka jej nie jest dość skomplikowana. Szczypta fantasy, odrobina romansu i szkolna zazdrość to elementy, których wam nie zabraknie. Niestety wszystkiego było trochę za mało. Zupełnie do mnie nie przemówiły relacje rodzinne między naszą główną bohaterką a jej mamą. To była dość sucha korelacja, w której brakowało mi emocji i uczuć. Dość niesympatyczny wydał mi się Wiktor, który zachowywał się niejednoznacznie. Te jego zapewnienia o opiece były nad wyraz wymuszone i niewiele wnosiły. Sebastian natomiast jest dla mnie "Czarnym koniem" tej części. Czuję w kościach, iż nie mówi całej prawdy i niesie ze sobą wielką zagadkę. Niestety z żadną z tych postaci nie mogłam się utożsamić. Przypuszczalnie dzieląca nas różnica wieku była zbyt duża i dlatego też mam takie mieszane uczucia co do niej. Ta książka idealnie przypadnie do gustu czytelnikom w przedziale szesnaście-dwadzieścia lat. Starsi mogą się nudzić.
Książka w żadnym wypadku się nie zakończyła, gdyż zostało jeszcze wiele wątków do wyjaśnienia. Zakończenie urwane w trakcie, więc mamy szeroko otwartą furtkę do dalszej części. Nie mówię jej nie, ale do kolejnej szybko nie zajrzę. Fankom Justina Biebera polecam. Dwóch młodych nastolatków walczących o serce młodej i pięknej osiemnastki powinno wam przypaść do gustu. I te elementy nadprzyrodzone. Mimo że było ich niewiele, przykuwały i wzbogacały fabułę. Moją ciekawość wzbudził świat Terry i chętnie poznałabym innych mieszkańców oraz otoczenie. Zapewne, aby się o tym przekonać będę musiała sięgnąć po część drugą.
Dziękuję bardzo za możliwość przeczytania wydawnictwu Novae Res. Polecam ją młodzieży i zachęcam do przeczytania. Poniżej umieszczam jeszcze tylko kilka linków do podobnych książek, o podobnej tematyce, które udało mi się przeczytać. Do zobaczenia niedługo... 

niedziela, 12 sierpnia 2018

"SERCE I MAGIA" Irena Chołuj

Książka którą wam dziś przedstawię przeniosła mnie w odległy świat magii, walki dobra ze złem i przede wszystkim czarów. Zupełnie się po niej tego nie spodziewałam, gdyż muszę przyznać szczerze okładka do bardzo intrygujących nie należy. Takie okładki popularne były kilkanaście lat temu, a teraz już rzadko się je spotyka. Gdybym zobaczyła ją na półce w sklepie niestety ale pewnie przeszłabym obok niej nie zaszczycając ją nawet jednym spojrzeniem. A straciłabym świetną bajkę dla szerokiego grona odbiorców. Zarówno młode, jak i starsze osoby, podobnie jak nie tylko kobiety ale i mężczyźni, o ile lubią fantastykę znajdą w niej dla siebie coś ciekawego.


Autorka z którą mam styczność po raz pierwszy zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Jej drobiazgowe, plastyczne i pełne realności opisy sprawiły że nie chciało mi się jej odkładać. A zabawne dialogi to dla mnie mistrzostwo. Dzięki nim całość stanowiła lekką i przyjemną pozycję do przeczytania. Ciekawa i pełna zwrotów akcji fabuła zaskakuje i wciąga czytelnika szukającego chwili wytchnienia w tym pełnym niejednoznaczności, sprzeczności i magi świecie. 

Trzy czarownice, które okazały się również wróżkami miały dość specyficzne charaktery.  Miały w sobie zarówno elementy dobra jak i zła. Chyba nikt nie mógłby powiedzieć że są otwarte, przyjacielskie, sympatyczne i pełne miłości. Ich strój na co dzień i sposób bycia zaliczał je raczej w poczet tych złych charakterów a mimo wszystko to one ocaliły wiele istnień.  Dzięki swym czarodziejskim zdolnościom mogłyby uchodzić za piękne istoty i mieszkać w zamkach. A one wybrały życie w biedzie blisko natury. Na co dzień oszczędne w słowach, pełne zgryźliwości i buńczuczne w obliczu zagrożenia i pomocy potrafią się zjednoczyć i wspólnie dokonać niemożliwego.  

Wichora, jedna z czarownic mająca syna Natana do przykładu matek z których należy brać przykład nie należy. Ciągłe imperatywy które wykrzykuje w kierunku syna są tego doskonałym przykładem. Ale w momencie kiedy dowiaduje się że syn jej zaginął, odnajduje w sobie gdzieś głęboko zakorzenione pokłady matczynych uczuć  
"Porwali go, ukradli mojego małego chłopczyka... 
- Nie wymiękaj! Już nie taki mały, ma prawie 12 lat,
Hulajda próbowała trzymać swój hardy ton.
- Dwanaście lat, to prawię niemowlę, mój maluszek, mój mały plastuś, moje osobiste straszydło. I gdzie ja cię teraz znajdę? Gdyby nie twój striptiz na pewno byśmy zdążyły..."
Oczywiście jej charakter nie ulegnie diametralnie zmianie. Ale droga którą będą musiały pokonać by uratować biednego Natana zbliży ich do siebie i sprawi że staną się one bardziej ludzkie.

Podczas czytania zaskoczy nas wiele ciętych ripost i niespodziewanych wydarzeń. Nie zabraknie oczywiście miłosnych uniesień, zdrad i walki o władzę. Spotkamy tutaj tak wiele różnych postaci w których każdy powinien coś znaleźć ciekawego. Chyba najbardziej denerwujące były ich nazwy, gdyż ciężko je było zapamiętać. Ale to była świetna bajka na dobranoc którą polecam każdemu. Już dawno tak często nie pojawiał mi się uśmiech podczas czytania. To była ogromna przyjemność zanurzyć się w tej lekturze i dziękuję bardzo wydawnictwu Psychoskok za możliwość jej przeczytania. Życzę wszystkim udanej lektury i zachęcam do zapoznania się z nią. 

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : BIAŁY WRÓBEL GABRIELA KUSZ
2. P O L E C A N E K O B I E T O M : DEMONY- Grzech Pierworodny Lisa Desrochers
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : Dziewięć żyć Chloe King- Wybrana Liz Braswell
5. P O L E C A N E K O B I E T O M : ŁZA Lauren Kate
6. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Nowoczesna Czarodziejka" Debora Geary
7. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Karmazynowa korona" Cinda Williams Chima ( seria Siedmiu Królestw)
8. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Cień żywiołu" Leigh Fallon

środa, 8 sierpnia 2018

"BIAŁY WRÓBEL" Gabriela Kusz

Lubię czytać literaturę fantastyczną gdyż tam przeważnie dobro walczy ze złem. Dobro jest białe i nieskazitelne a zło czarne i pełne zbrodni w większości opisów różnych autorów. Muszę przyznać że nie czytałam fantastyki z pod pióra polskiego pisarza i to w dużej mierze skłoniło mnie do sięgnięcia po tę pozycję. A poza ciekawością, okładka w pewnym stopniu też ma w tym swój udział. Zwróciła moją uwagę do tego stopnia, że  w dniu dzisiejszym możecie pokrótce się z nią zapoznać. 

Hybryda Lodu to postać fikcyjna o której nie dane mi było jeszcze czytać w innych publikacjach. Mimo że jej odpowiedniczka Arleta momentami mnie irytowała to jako całokształt jest to dobrze nakreślona postać której historia wciąga. Arletę poznajemy na jej osiemnastych urodzinach kiedy to powoli zaczyna dostrzegać tajemnicze wydarzenia rozgrywające się obok niej. Poznanie tajemniczego chłopaka jest początkiem nowego życia, do którego podświadomie się przygotowywała. Jej sposób bycia i postrzegania świata nabiera dla niej nowego sensu. I choć wszystko na początku będzie przerażające i pełne sprzeczności, z czasem nabierze innego, większego i głębszego sensu.

Poza Arletą mamy w książce jeszcze inne ciekawe postacie które stanowią dopełnienie naszej bohaterki. Podczas lektury okazuje się że nie wszystkie tzw. Dobre charaktery są w gruncie rzeczy dobre i godne naśladowania, podobnie jak te złe z których w odpowiednim momencie będziemy mogli brać przykład do naśladowania. Taka sytuacja jest niewątpliwym plusem, gdyż historia robi się nie jednoznaczna a bohaterowie mniej przewidywalni. 

Cała historia zdecydowanie przypadnie do gustu młodszej części odbiorców, zważywszy że opowiada ona o nastolatkach. Momentami odnosiłam wrażenie, że troszkę za długie są opisy a za mało dialogu i akcji, ale to moje indywidualne upodobanie do bardziej wartkiej akcji. Podobnie zresztą w niektórych momentach zbyt łatwo szło naszej bohaterce przez co w historię wkradała się nieścisłość.

Nie zdradzę wam wielkiego sekretu gdy powiem, że głównym ukochanym okazał się sam demon ognia, który przysporzył wielu cierpień naszej bohaterce. A w głównej walce dobra ze złem, w walce o całe społeczeństwo każda z postaci będzie musiała podjąć decyzję czy opowiedzieć się po stronie Szatana czy po stronie Gabriela. I by przekonać się jaki wpływ na sam wynik ostatecznej walki miała sama Hybryda będziecie musieli sami do niej zajrzeć.

Samo zakończenie nie jest jednoznaczne przez co autorka zostawiła sobie dość szeroko otwartą furtkę do kolejnej części. Jako takiego happy endu też nie było, więc raczej w przyszłości powinno powstać rozwinięcie. Szczerze to jestem ciekawa bardziej dalszych losów "Świętego Oblicza", gdyż ta postać wśród tego zgromadzenia podobała mi się najbardziej.

Gdybym miała ją ocenić punktowo to przyznałabym jej mocnych sześć punktów. Czas spędzony w jej towarzystwie uważam za interesujący i dziękuje wydawnictwu Novae Res za możliwość jej przeczytania. Życzę wam miłej lektury i do zobaczenia za niedługo...

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : DEMONY- Grzech Pierworodny Lisa Desrochers
2. P O L E C A N E K O B I E T O M : Dziewięć żyć Chloe King- Wybrana Liz Braswell
4. P O L E C A N E K O B I E T O M : ŁZA Lauren Kate
5. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Nowoczesna Czarodziejka" Debora Geary
6. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Karmazynowa korona" Cinda Williams Chima ( seria Siedmiu Królestw)
7. Lauren Kate, cykl "Upadli"
8. L. H. Zelman " Tożsamość Anioła" i inne...

sobota, 19 maja 2018

WOJNA W BLASKU DNIA Ks. II Peter V. Brett

Jak tylko skończyłam część pierwszą sięgnęłam po drugą. Zakończenie pierwszej nie pozwalało postąpić inaczej i moim pierwszym spostrzeżeniem, jest fakt, iż ta część jest zdecydowanie lepsza. Nie ma retrospekcji które dominowały w części pierwszej. Akcja może nie nabrała zawrotnego tempa, ale troszkę przyspieszyła. Niestety nie jest na tym poziomie co Malowany Człowiek i to widać i czuć już po przeczytaniu kilkudziesięciu stron.

Odnoszę wrażenie, podobnie jak duże grono czytelników, że z książki na książkę jest coraz gorzej. Mam nadzieję że kolejne części nabiorą tego wigoru i tej tajemniczości co pierwsze księgi.

Arlen osiągnął kolejny stopień magicznych zdolności i wydaje się być nieśmiertelny. Towarzyszy mu Renna, którą osobiście zbytnio nie trawię. Choć zdobyła kilka plusów swym zachowaniem w tej części. Moc Rojera ciężko jest mi zrozumieć i mam głębokie wrażenie, że potraktowana jest trochę po macoszemu. Jednak mimo wszystko grającemu skrzypkowi uroku dodają dwie żony które potrafią wprowadzić wiele komicznych sytuacji.

Co do Leshy to ciężko mi się do niej odnieść. Mam co do niej mieszane uczucia. Raz pokazuje się z interesującej strony a innym razem irytuje niemiłosiernie. Ciekawa jednak jestem jak autor rozwinie wątek jej brzemiennego stanu. W tej części bohaterowie pierwszoplanowi są troszkę nijacy. Natomiast wiele postaci drugoplanowych, na których do tej pory patrzyłam z przymrużeniem oka zaimponowało mi i zwrócili moją uwagę.

W fabule widać niedociągnięcia autora i pewne braki w wykreowanym świecie. Mimo wszystko nadal jest on do przełknięcia. Nadal jest na tyle interesujący że wciąga i szybko zapominamy o bożym świecie zatapiając się w ten świat fantastyki. Język i styl jest na tyle lekki że ułatwia on nam zdecydowanie szybką lekturę.

Tytułowa wojna podczas Nowiu którą zapowiada księga pierwsza wreszcie następuje. Po długich przygotowaniach niestety szybko się kończy i zostawia kolejnych wiele niezakończonych wątków.  Stanowczo za krótkie starcie które zostawia wielki niedosyt w stosunku do tak długiego i wyczekiwanego przygotowania. Za dużo tym razem autor poświęcił uwagi miłosnym rozterkom naszych bohaterów i ciągłym powrotom do przeszłości niż samej akcji.

Nie będę tracić więcej waszego czasu. Sami zdecydujcie czy warto po nią sięgać. Oczywiście jeżeli ktoś zaczął serię to przypuszczam że chcąc ją dokończyć będzie zmuszony do zapoznania się z tą. Choć ma ona wady to ja osobiście nie żałuję swojej decyzji o przeczytaniu jej i na pewno sięgnę po Tron z Czaszek. Odczekam tylko troszkę by nabrać d niej dystansu.

sobota, 5 maja 2018

WOJNA W BLASKU DNIA KS. 1 Peter V. Brett

To już piąta część cyklu demonicznego która zleciała mi nie wiadomo kiedy. Usiadłam do niej i gdy tylko otworzyłam stronice nie potrafiłam się od niej oderwać. Ta część liczy prawie siedemset stron a bardzo często zdarza mi się że książki liczące połowę objętości co ta, czytam dłużej. Niewątpliwie jest to zasługa lekkiego języka i stylu autora który sprawia, że strona leci nam za stroną. Ten kto czytał na pewno wie co mam na myśli.

Niestety jestem lekko zawiedziona. Poza znikomymi nowymi wydarzeniami nic nowego w pierwszej części się nie pojawiło. Natomiast strasznie dużo było powtórzeń i wracania do tych samych zdarzeń. Pustynna Włócznia przyniosła nam retrospekcje losów Jardira w tej natomiast wracamy do tych samych wydarzeń tylko z perspektywy Inewery. To nie jest zła postać, ciekawie nakreślona i przede wszystkim nie krystalicznie czysta i dobra. Miała swój charakter. Niestety jej losy przedstawione były w tym samym stylu co i Jadira. Czego tylko się nie dotknęła bardzo szybko robiła to najlepiej ze wszystkich. To było troszeczkę nużące i przez to Inewera trochę straciła w moich oczach.

Drugą irytującą postacią jest dla mnie Renna. Jakoś jej postać zupełnie do mnie nie przemawia. Ciągłe to jej wyjmowanie i straszenie wszystkich nożem, bardziej denerwowało niż wzbudzało szacunek. Jestem ciekawa jaką ona odegra rolę w całej historii. Niewątpliwie w pewien sposób przywróciła ona część człowieczeństwa Arlenowi.   

Jeżeli jesteśmy przy postaciach to cieszę się bardzo że dużą część autor w końcu poświęcił na Rojera. To ciekawa postać która ma do odegrania ważną rolę w książce a ciągle miałam wrażenie że jest pomijany. Jego małżeństwo wprowadziło wiele uśmiechu podczas czytania i urozmaiciło treść. I mam wrażenie że w końcu zacznie być traktowany na równi z Naznaczonym.

Jeżeli chodzi o treść to niestety było strasznie nudnawo. Nic ciekawego się tak naprawdę nie wydarzyło. Akcja też nie rozpieszczała, wszystko jakby stanęło w miejscu i mam nadzieję że w drugiej części coś się zacznie dziać. To że szybko przebrnęłam przez te strony zawdzięczam stylowi autora a nie treści. W Malowanym Człowieku wszystko było składne i zaskakujące. Tutaj tego nie było pominąwszy kilka wątków i sytuacji. Momentami odnosiłam wrażenie że jakby te dwie części napisane były przez innego autora.

Oczywiście w żaden sposób nie przekreślam ani historii, ani autora. Zdecydowanie sięgnę po księgę drugą i kolejną część.  Tylko tym razem po księdze drugiej poczekam troszkę dłużej abym znowu nie spotkała się z powtórzeniami. A mam jakieś takie przeczucia że jeszcze Abban ma lukę w życiorysie który znamy do tej pory. A jego postać tak nijaka w pierwszych częściach nabiera na wartości i staje się bardziej znacząca. 

Gdybym miała ocenić całość to oczywiście powiedziałabym że jestem zauroczona tą serią. To że ta część wypadła troszkę gorzej od wcześniejszych wybaczam, gdyż liczę że jest to jednorazowa wpadka, a kolejna księga już taka nie będzie. Decyzję czy po nią sięgać oczywiście zostawiam wam, choć nie wierzę że ktoś kto czytał wcześniejsze części nie sięgnie po tą. Nie zostawia się niedoczytanych książek i nie przerywa filmu w połowie, więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam przyjemnej lektury i nie poddawajcie się podczas czytania. Do zobaczenia za niedługo...


niedziela, 8 kwietnia 2018

"Magia Jej Oczu" Jayne Ann Krentz

Gdy tylko zaczęłam czytać wiedziałam że do nowości literackich to ona nie należy. Tematyka Psi i nadprzyrodzonych mocy dość popularna była przed wybuchem zapotrzebowania na erotykę.  I oczywiście nie pomyliłam się gdyż jak przeczytałam stopkę redakcyjną to wydana byłą 2013 roku i muszę przyznać że te sześć lat w literaturze jest odczuwalne.

Jeżeli ktoś lubi tematykę fantasy, ludzi obdarzonych niezwykłą intuicją w połączeniu z pożądaniem i namiętnością to pozycja zdecydowanie dla niego. Ja takowe czytałam dawno temu i muszę przyznać że miło było powspominać czasy młodości. Ta pozycja jest lekka i przyjemna jak klasyczny romans. Przewidywalna jak najbardziej ale nie stoi w miejscu i akcja raczej jest dynamiczna. Momentami za bardzo autorka skupiała się na zjawiskach paranormalnych zapominając o głównym wątku. To książka zdecydowanie do przeczytania i zapomnienia i do tego te literówki w tekście.


Główną bohaterką jest Gwen Frazier której zdolność ponadnaturalna opiera się na odczytywaniu marzeń sennych i odkrywaniu ich znaczeń. Dwa lata temu wyjechała z małego miasteczka po śmierci trzech osób które oficjalnie zginęły z przyczyn naturalnych. Każdego z nich jako pierwsza znalazła ona i nie muszę dodawać że każdego z nich też znała. Nie została skazana ale przypięto do niej łatkę zabójczyni. Niestety po dwóch latach jej najlepsza przyjaciółka ginie w ten sam sposób i Gwen musi wrócić do tego miasteczka. Niestety sama nie da sobie rady i prosi zaprzyjaźnionego przyjaciela przyjaciółki Judsona Coppersmitha o pomoc.

Judson poza tym że jest prywatnym detektywem posiada również bardzo mocne moce nadprzyrodzone. Potrafi wyczuwać aurę obok postaci a szczególnie jej zbrodniczych akcentów. Oczywiście zgadza pomóc się Gwen, a jak się później okaże będzie to transakcja wymienna gdyż po zakończeniu jednej z ostatnich spraw Judsona dręczą koszmary.  A któż mu może pomóc lepiej jak nie specjalistka od odczytywania marzeń sennych? 

Oczywiście jak to w tego typu książkach przyciąganie dwójki bohaterów jest nieodzownym elementem i tutaj również go nie zabraknie. Seksualne napięcie jest między nimi wyczuwalne a to tylko uatrakcyjni poszukiwania. Miło się czytało ale bardzo szybko o niej zapomnę. Zdecydowanie ten typ literatury mam już za sobą.  Nie będę opisywać wam treści, gdyż jeżeli ktoś będzie miał ochotę to sam po nią sięgnie. Już dawno nie przyznawałam oceny za dana pozycję i gdybym miała tą ocenić to dałabym jej tylko pięć punktów. Nie zawracam wam już głowy. Poniżej kilka podobnych pozycji i do zobaczenia następnym razem....

9. Stacia Kane, seria o demonach

niedziela, 25 lutego 2018

"Siedem Sióstr" Lucinda Riley

Czasami zdarza się tak że patrzę na okładkę i już wiem że chcę tą pozycję przeczytać. Tak było właśnie w przypadku tej książki. Okładka mnie wprost zachwyciła i ujęła bajkowa scenerią. Oczywiście poniekąd już z góry założyłam o czym będzie. I musicie mi uwierzyć że książka zawiera bajkowe opisy, ale jak na razie fantastycznych wydarzeń nie było. A co najdziwniejsze autorka wplotła w treść wiele autentycznych postaci które miały swój udział w budowie pomnika Chrystusa w Rio. To było dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem.

Nie miałam do tej pory styczności z tą autorką i nie za bardzo wiedziałam czego mogę się spodziewać. Podobno dość powszechnym zabiegiem jest stosowanie dwutorowej historii przez nią. I tutaj też tak było. Z jednej strony historię rodziny sześciu sióstr adoptowanych na różnych kontynentach poznajemy z perspektywy najstarszej z nich, czyli Maji. Pochodzi ona z uprzywilejowanego środowiska, ale nie miała łatwego życia. Jako najstarsza z sióstr czuje się obarczona odpowiedzialnością za rodzinę. Jest jedyną z sióstr która nadal mieszka w Atlantis, rodzinnej posiadłości na brzegu Jeziora Genewskiego. Śmierć ojca dogłębnie nią wstrząsa i zmusza do stawienia czoła przeżyciom z przeszłości, przed którymi od lat ucieka. Zgodnie ze wskazówką zostawioną jej przez umierającego opiekuna udaje się ona do Rio de Janeiro by poznać swą przeszłość i biologiczną rodzinę. W poznaniu miasta i odkryciu rodzinnej tajemnicy pomaga Maji brazylijski pisarz poznany podczas tłumaczenia jednej z jego książek.

Druga część tej historii rozgrywa się osiemdziesiąt lat wcześniej, kiedy to prababka Maji- Izabela zaręcza się z arystokratą Gustavem, którego nie darzy żadnym uczuciem. Przed za mąż pójściem Izabela odbywa jeszcze z przyjaciółką i jej rodziną podróż do Paryża by poznać inne kultury i różne dziedziny sztuki. Spotyka tam młodego rzeźbiarza który bezpowrotnie zmieni jej życie.

Muszę przyznać że ta część mówiąca o teraźniejszości była dopełnieniem historii sprzed osiemdziesięciu lat. Historia Izabeli była dla mnie bardziej poruszająca i jakby pełniejsza. Sama Izabela była bardziej kolorową, pełną pasji i marzeń kobietą przed którą w owym czasie stanęło wiele powinności do spełnienia. Czy podążyć za głosem serca i wybrać miłość do ukochanego czy podążyć jednak za głosem rozumu i sprostać oczekiwaniom rodziców i społeczeństwa w którym żyje?

Oczywiście nie odbieram też tajemniczości fabuły związanej z legendą Siedmiu Sióstr wplecioną we współczesnej części. Maja, zgodnie z mitologią grecką, jest piękną pustelniczką, nieśmiałą i zabiedzoną kobietą która wybrała samotne życie w jaskini. Znana jest jako matka lub opiekunka i te cechy jednoznacznie też charakteryzują naszą bohaterkę. Myślę że to dopiero początek tej magicznej historii która z każdą częścią będzie ukazywać nam fragmenty większej całości. Po tej pierwszej osobiście wiele pytań zostało bez odpowiedzi i wiele też wątków zostało rozpoczętych.

Świetnie się tą książkę czytało. Nie było przy długich opisów i odbiegania w mniej istotne aspekty. Wszystko tu było na swoim miejscu i jest to niezaprzeczalny talent autorki. Nie jest to pozycja na jeden raz gdyż jest dość obszerna. A po siedmiu takich tomach ta saga rodzinna nabierze na pewno epickich rozmiarów. Zdecydowanie polecam po nią sięgnąć. Na pewno można się przy niej rozluźnić. Nie znajdziecie tu wulgarnych opisów i scen erotycznych. To delikatna opowieść obyczajowa na którą warto poświęcić kilka wieczorów.

1.  P O L E C A N E K O B I E T O M : DOLA ANIOŁÓW J.R. Ward
2.  P O L E C A N E K O B I E T O M : SKANDALE Penny Jordan
3.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Czarownice z Pirenejów" LUZ Gabas

niedziela, 25 czerwca 2017

"Atrament i Krew" Rachel Caine

 "Jeśli wiedza to władza, to Biblioteka jest największą potęgą na świecie. 
I najbardziej okrutną..."

Ta autorka niewątpliwie kojarzy mi się z książkami fantastycznymi i powieściami paranormalnymi dla młodzieży. Czytałam jej kilka pozycji kiedy byłam młodsza i muszę przyznać że były ciekawe. Z tą jest podobnie. Utrzymana w przygodowym klimacie przenosi nas w przyszłość w której posiadanie książki pisanej jest surowo karane. Biblioteka, która dla nas jest dobrem narodowym pozwalającym zachować dziedzictwo narodowe zarówno danego państwa jak i światowe tutaj ukazana jest jako bezwzględna i wszechpotężna instytucja władająca alchemią, panująca nad wiedzą i kontrolująca do niej dostęp. 

Nasz główny bohater Jess Brightwell, wykorzystywany przez lata przez ojca do przemycania dla klientów nielegalnych książek dostaje od niego niecodzienne zadanie. Wkracza w szeregi bezlitosnej instytucji by rozpocząć w niej szkolenie. Poznaje tam uczniów z różnych części świata którzy podobnie jak on kryją swoje własne tajemnice. Każdy z nich chce zostać członkiem tego elitarnego grona gdyż żyli w przekonaniu że tylko ona może zapewnić im bezpieczeństwo i dostęp do nieograniczonej wiedzy. Ale czy tak jest na pewno...?

Niestety instytucja która miała sprawować opiekę nad ludźmi i być neutralną organizacją kryje najbardziej złowieszcze sekrety. Jess z przerażeniem odkrywa, że dla tych, którzy nią rządzą, władza jest cenniejsza niż ludzkie życie. A jedynym sposobem by mogli zapewnić sobie władzę, jest ograniczanie wiedzy do minimum. Wprowadzają dzienniki w których każda istota ludzka zobowiązana jest umieszczać wpisy z całego swego życia. Dzięki nim inwigilują każdą jednostkę i wykańczają pierwsze zalążki buntu uśmiercając zagrażające im jednostki. Nasi bohaterowie przekonali się o tym na własnej skórze.

Autorka stworzyła dość ciekawą fabułę w której łatwo się zatracić. Niestety dla mnie była ona troszeczkę za powierzchowna. Brakowało mi w niej wielu wyjaśnień i czasami musiałam się po domyślać zamierzenia autorki. Podobnie zresztą ma się sytuacja z kreacją bohaterów. Jak dla mnie troszkę niedopracowani.

Na plus na pewno jest akcja i jej zwroty na które narzekać nie możemy. Wszystko sprawnie i w logicznym ciągu zmienia się co chwila. I choć mimo tego, że książka przeznaczona jest raczej dla młodzieży bez wątpienia sięgnę po tom drugi by przekonać się jak potoczyły się dalsze losy bohaterów.  Polecam ją zdecydowanie gdyż nudzić się przy niej nie można a czytelnik powinien się czuć usatysfakcjonowany sięgając po nią, gdyż dostanie w zamian dość oryginalną fabułę. Tak jak pisałam wcześniej odbiorcami tej pozycji powinni być raczej młodzi ludzie bez różnicy na płeć. Warunek jest jeden: trzeba lubić fantastykę :-).... Zostawiam was już samych z decyzją czy po nią sięgnąć..

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : DEMONY- Grzech Pierworodny Lisa Desrochers

4. P O L E C A N E K O B I E T O M : ŁZA Lauren Kate
5. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Nowoczesna Czarodziejka" Debora Geary
6. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Karmazynowa korona" Cinda Williams Chima ( seria Siedmiu Królestw)
7. Lauren Kate, cykl "Upadli"
8. L. H. Zelman " Tożsamość Anioła" i inne... 

piątek, 16 czerwca 2017

"Szklana wyspa" Nora Roberts

Trzecia, ostatnia część przygód szóstki bohaterów tej serii. Książka jest bardzo podobna nie tylko do swoich poprzedniczek ale również do wielu poprzednich serii autorki. Co raz częściej zauważam powtarzające się elementy: trzy kobiety i trzech mężczyzn w walce dobra ze złem. Każde z nich obdarzone nadprzyrodzoną umiejętnością bardziej, lub mniej ukształtowaną. Wykreowany świat osadzony w mitologicznej baśni. Zło które zostaje pokonane. I mnożyć mogłabym jeszcze więcej.... Niewątpliwie cieszy mnie fakt iż autorka obdarza swoje bohaterki dość silnym kręgosłupem moralnym i nie kreuje ich na słabe i wątłe postacie, które nie mają swego zdania. 

Skoro jak już wspomniałam jest to część trzecia trylogii o "Strażnikach", więc pozycja ta niesie ze sobą rozwiązanie całej historii. W poprzednich częściach połączyły się ze sobą jasnowidzka Sasha i czarnoksiężnik Bran oraz podróżnik Sawyer i syrena Annika. Każda z nich z innego świata a mimo wszystko razem sprzysiężeni przeciwko złej mocy Nerezzy.

Tutaj prym wiedzie pani archeolog Riley Gwin, która w dzień prowadzi poszukiwania w różnych rejonach świata a jej wiedza naukowa i liczne kontakty jest prze ogromna. Natomiast kilka dni w miesiącu przy pełni księżyca zmienia się w wilczycę by łączyć się z naturą. Podczas poszukiwań przeszukuje ona wiele źródeł historycznych by znaleźć wskazówkę jak odnaleźć ostatnią gwiazdę i przede wszystkim tajemniczą Szklaną Wyspę. Pomaga jej w tym Doyle, nieśmiertelny Irlandczyk który boryka się z klątwą rzuconą przez złą czarownicę. 

Zarówno ona jak i on przez dwie części czuli coś do siebie, ale żadne z nich nie wykonało pierwszego kroku. Krążyli wokół siebie zataczając coraz to mniejsze kółka. W tej części wspólne prace popchnęły tą namiętność w ich stronę. Początkowo wmawiali sobie, że łączy ich tylko seks z którego w każdej chwili będą mogli zrezygnować. Matka natura miała jednak wobec nich inne plany i z każdym dniem coraz bardziej się angażowali w ten związek.

Jak ktoś czytał wcześniejsze części to musi sięgnąć po tą by przekonać się jak zostanie pokonana Nerrezza i czy wszystkim uda się wyjść z tych bitew bez szwanku. Oczywiście nie zabraknie czwórki pozostałych bohaterów więc każdy będzie mógł kibicować swojemu ulubieńcowi.

Nie spodziewajcie się tylko zaskoczenia. Autorka w tego typu trylogiach jest dość przewidywalna i raczej zakończenie zupełnie mnie nie zdziwiło. To idealna pozycja na rozluźnienie i zapomnienie o troskach dnia codziennego gdyż za każdym razem przenosi mnie w świat baśni i magii i to w dużej mierze rekompensuje mi tą powtarzalność. Oczywiście nie można czytać jednej serii po drugiej tylko zaleca się zrobienie sobie troszkę przerwy.

Ja oczywiście nie żałuję że po nią sięgnęłam. Swoje zadanie spełniła w sposób zadowalający. Jak po nią sięgałam to wiedziałam co dostanę, więc mogę dać jej mocnych sześć punktów. Nie będę zawracała wam więcej czasu i się rozpisywała.
Do zobaczenia za niedługo....

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Gwiazdy Fortuny" Nora Roberts
2. P O L E C A N E K O B I E T O M : "L E G E N D A " Nora Roberts
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Wyspa trzech sióstr" Nora Roberts
4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Czarodziejskie więzy" Nora Roberts
5.  Nora Roberts Trylogia Kluczy  "Klucz Wiedzy", "Klucz Światła" "Klucz Odwagi"
6. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Siły ciemności" Nora Roberts
7. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zaklęty w cień" Nora Roberts
8. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Klątwa Czarownicy" Nora Roberts
9. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zatoka westchnień" Nora Roberts

środa, 1 marca 2017

NAZNACZONA Anne Bishop

To już czwarty tom serii INNI Anne Bishop. Bardzo lubię czytać pozycję tej autorki gdyż świat w nich wykreowany porywa mnie bez reszty. Nigdy nie jestem w stanie powiedzieć który tom jest lepszy, gdyż wszystkie utrzymane są na wysokim poziomie. Do tego również nie mam żadnych zastrzeżeń. Te ponad pięćset stron zleciało mi bardzo szybko.

Bez najmniejszych oporów wtopiłam się w ten wykreowany świat. Ujęła mnie fabuła,  bohaterowie i cała reszta. Autorka bardzo sprawnie prowadzi swego czytelnika nie pozwalając mu się zanudzić. Dla każdego znajdzie się ulubiona para bohaterów której losy będzie mógł śledzić. Oczywiście pojawiają się i nowe postacie które dodają powiewu świeżości tej lekturze, ale ze starymi też się nie zanudzicie.

Niewątpliwie główną parą bohaterów jest Meg Corbyn, od której się to wszystko zaczęło oraz Simon Wilcza Straż, przywódca jednego z Dziedzińców. Ta dwójka bohaterów czuje do siebie pociąg nie tylko fizyczny, ale jak na razie nie potrafią się do tego przyznać nawet przed sobą samym.  Krążą wokół siebie jak ćmy przy świetle ale idzie to bardzo powoli.

Nie wiem czy czytaliście wcześniejsze tomy ale zakładam że tak i pobieżnie wiecie czego dotyczy fabuła. Na Ziemi poza ludźmi którzy dzierżawią tylko jej fragmenty żyje jeszcze wiele gatunków stworzeń. Zarówno tych znanych człowiekowi jak i tych których w życiu nie spotkał i nie widział. Wszyscy ci określani są mianem INNI. Stosunki między nimi a ludźmi stają się strasznie napięte a w momencie gdy ludzie przekraczają granice i dokonują mordu na bezbronnych istotach Inni muszą zdecydować, ile człowieczeństwa są w stanie tolerować, zarówno w swej społeczności, jak i w sobie samych....

Dziedziniec którym przewodzi Simon jest jednym z nielicznych, które uważa że przymierze jest korzystne dla obydwu stron. I to on w tej ciężkiej walce będzie musiał osobiście zdecydować kogo przyjąć do siebie, a kogo skazać na śmierć. Ich ziemie nie są w stanie wykarmić zbyt dużej ilości osób a nikt nie wiem co konkretnie nadchodzi, jak długo będzie trwało i co zostanie gdy już zdecyduje się odejść. Konieczna jest selekcja, którą będą zmuszeni dokonać wszyscy.

Oczywiście nie będę opisywała wam co się wydarzyło. Jak dla mnie zabrakło trochę sytuacji komicznych. Wszystko przytłoczone jest tematyką wojny i zniszczenia. Niestety w tym wszystkim to my, ludzie wychodzimy w stosunku do zmiennokształtnych na potwory, które zabiją dla swych prywatnych korzyści.

Na wasze zapytanie: Czy polecam?... Jak najbardziej jestem na tak. Dla osób lubiących fantastykę pozycja jak znalazł, choć nie przebijają te części serii Czarne Kamienie, którą wprost uwielbiam. Gdybym miała przypisać swoje punkty to zdecydowałabym się na 8,5-9 na możliwych 10.

Więcej już czasu zawracać wam nie będę i do zobaczenia następnym razem. Poniżej linki do wcześniejszych części i kilku podobnych pozycji....

6.  Anne Bishop, seria "Czarne Kamienie"