Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 stycznia 2020

ZAMĘT VINCENT V. SEVERSKI

Rzadko mi się zdarza, że zaczynam czytać książki od środka. Staram się zawsze wybierać pierwszą część, by później móc poznać dalsze losy bohaterów. Niestety z tą mi się tak nie udało, choć na szczęście można je czytać oddzielnie, gdyż każda z nich opowiada o innej akcji i dotyczy w większości innych bohaterów. Udało mi się przez to nie wprowadzić zamętu w odbiorze. Pragnę wam zatem wyjaśnić, że "ZAMĘT" to pierwsza część natomiast "ODWET" to druga część tych samych głównych bohaterów z tajnej jednostki wywiadowczej. Tak na marginesie słuchałam gdzieś wywiadu z autorem i obiło mi się o uszy, że ma powstać około dziesięciu części, co mnie niezmiernie cieszy.

Tę część słuchałam z podziałem na głosy i z muzyką w tle i muszę przyznać, że było to ciekawe doświadczenie. Oczywiście z własnego punktu widzenia muszę przyznać, że lepiej słuchać książki z szybszą dynamiką i akcją. Tutaj początek był wprowadzający, nieco wolniejszy, przez co całość się dłużyła. Autor dość dokładnie opowiada nam wszelkie wątki, by stopniowo je łączyć i razem z nim zbliżać się do wyjaśnienia zagadki. To jest fajne, gdy czytamy książkę i skupiamy się w stu procentach na niej. W przypadku gdy słuchamy audiobooka i robimy coś jeszcze dodatkowo, łatwo się rozproszyć i stracić wątek. Tak jak było to w przypadku mojej osoby, ale oczywiście to nie wina autora, tylko moja...

Nie przypuszczałam, że tak spodoba mi się ta seria. Jestem po dwóch częściach i na pewno sięgnę po kolejną, jak powstanie. Trzyma w napięciu, jest wielowątkowa, przez co możemy śledzić wiele losów i wiele różnych sytuacji. Jak przebijemy się przez wątek wprowadzający, zostaniemy wciągnięci już bez reszty. Sami zaczynamy zastanawiać się, kto jest zdrajcą, kto jest wrogiem i na kim możemy polegać. Wyjaśnienie jak zwykle dostajemy dopiero na samych ostatnich stronach książki, a przecież nie jest to cienka pozycja, gdyż liczy około 520 stron, a w przypadku audiobooka to prawie 19 godzin słuchania.

Nie sposób nie polubić bohaterów i się z nimi nie zżyć. Tworzą swego rodzaju zamkniętą grupę rodzinną, w której Roman Leski pełni rolę ich ojca. Podoba mi się jego wykreowanie, na takiego spokojnego i opanowanego człowieka, który nie przypomina amerykańskiego Bonda. Zresztą mam adekwatne odczucia, co do pozostałych postaci. Całość kupuję z zamkniętymi oczami. Jednakowo Dima, Witek czy Monika przyciągają uwagę osobno, czy będąc w komplecie. Choć nie podejrzewałam się o gustowanie w tego typu literaturze, to jednak zdecydowanie poszerzam krąg swoich zainteresowań. Częściej zacznę sięgać po sensację w połączeniu ze szpiegostwem.

Pisałam już wcześniej, że sam autor ma doskonałe podstawy do opowiadania tego typu literatury i wydarzeń, będąc byłym polskim wywiadowcą. Czytając, cały czas miałam w podświadomości fakt, że sytuacje te mogły wydarzyć się naprawdę. Dodawało to dodatkowego impulsu.

Nie będę wam opisywać, czego dotyczyła treść tej części. Odbierze wam to przyjemność z czytania. Gdybym miała jednak porównać ODWET, do ZAMĘTU to bardziej podobał mi się ODWET, choć to tylko drobnostkowe niuanse. Seria ta powinna się spodobać zarówno męskiej, jak i żeńskiej grupie czytelników. Także nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam przyjemnej lektury...

1. POLECANE KOBIETOM: OBSESJA Nora Roberts

2. POLECANE KOBIETOM: Niebezpieczny DAR Marcus Sakey

3. P O L E C A N E K O B I E T O M : E C H O M O R D E R S T W A

4. P O L E C A N E K O B I E T O M: ODWET

niedziela, 7 lipca 2019

ODWET Vincent V. Severski

Bardzo rzadko zdarza mi się sięgać po taką tematykę w książkach, ale już wiem, że to zmienię. Przez tę książkę zarwałam kilka nocy, gdyż nie mogłam odłożyć jej na bok. Wciąga... To by było niedopowiedzenie miesiąca. Ona uzależnia. Czytelnik czuje się wciągnięty w wir nie tylko polskich, ale i międzynarodowych wydarzeń korupcyjnych, szpiegowskich i politycznych. Prosty styl autora i czysty język użyty w dialogach wciąga czytelnika w nikczemność osób piastujących najwyższe stanowiska w rządzie, jak i w agencjach wywiadowczych. Nie sposób przejść obok niej obojętnie i z czystym sumieniem mogę ją wam polecić. Na pewno zdobędzie szerokie grono odbiorców, gdyż powinna przypaść do gustu zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Podobnie będzie też, gdy aspektem kategoryzującym będzie wiek. Jedynym wyjątkiem, jaki nasuwa mi się, mogą być elementy w książce, które dość mocno przypominają nam obecną władzę polityczną, a które tutaj nieukazane są w dobrym świetle. Nie doszukiwałabym się jednak jakiś ukrytek przesłanek. Choć fragment dotyczący katastrofy smoleńskiej i jej konsekwencji jest dość mocny i śmiały. A gdy dorzucimy do tego autora, który jest byłym agentem i ma dostęp do wielu tajemnic niejawnych, pojawia nam się intrygująca zagwozdka...

Świetna okładka, która obok innych oczywistości wysuwa się na przód. Choć muszę się wam przyznać, że jako typowa kobieta widziałam tam guziki, a dopiero później wykształtowały się łuski. Wiem, pewnie sporo osób tego nie zrozumie.... Dla mnie jednak nie było to takie oczywiste. 

Nie chciałabym za bardzo opowiadać wam treści. Ważne jest to, że autor rozmieścił akcje na trzech kontynentach i trzech miastach i sprawił, że jest ona wielopłaszczyznowa. Wszystkie sytuacje i wątki ładnie się uzupełniają i splatają ze sobą, powoli serwując nam owianą wieloma niedopowiedzeniami historię zabójstwa dwóch oficerów wywiadu, w dwóch odległych krajach. Aktorów pierwszoplanowych doszukać się możemy wielu. Fajnie, że są zarówno mężczyźni, jak i kobiety agentki. Najważniejszą chyba jednak zaletą jest ich realizm. Nie ma tu postaci albo białych, albo czarnych. Kobiety nie tylko są zdradzane przez mężczyzn, ale w takiej samej mierze one również zdradzają. Ludzie kłamią i oszukują, chcąc zdobyć władze, a dla pieniędzy są w stanie sprzedać własną rodzinę. 

Po przeczytaniu dopiero usłyszałam, że jest pierwsza część, która nosi tytuł "Zamęt". Nie czytałam i choć opinie są raczej mało przychylne, to będę musiała sama do niej zajrzeć i się przekonać. Podobnie zresztą, jak i z serią "Nielegalni" po którą na pewno sięgnę. Wszak ile ludzi tyle opinii. Drugą ciekawostką, którą poznałam dopiero po przeczytaniu, jest informacja dotycząca samego autora, który sam pracował jako agent wywiadu, więc środowisko, które opisywał, nie jest mu obce, ale o tym już wam wspominałam. Martwi mnie fakt w jakim stopniu opisana sytuacja jest fikcją literacką, a ile z tego to wspomnienia prawdziwych wydarzeń. Na to jednak pytanie może odpowiedzieć jedynie sam autor.

Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czarna Owca za możliwość zapoznania się z powyższą pozycją. Z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu. Nie polecam tylko czytania jej w lokalnych środkach transportu. Przy tylu stronach nadźwigałam się jej, do torebki się nie mieści, więc pozostawało mi trzymanie jej w ręku. Nie mogłam jej jednak zostawić, gdyż dość mocno mnie wessałą w swój tajny świat. Polecam jeszcze raz i do zobaczenia za niedługo.



niedziela, 7 kwietnia 2019

"Człowiek z lasu" Phoebe Locke

 ”Nie ty go odnajdziesz. On odnajdzie Ciebie. Możecie stać się wyjątkowe, wystarczy, że go o to poprosicie”.

Pewnego razu w małym, prowincjonalnym miasteczku cztery młode dziewczynki postanowiły zawierzyć lokalnej legendzie "Człowieka z Lasu". Żyły w przeświadczeniu przekazywanym im przez dorosłych że złe dziewczynki zostają przez niego zabierane. Te natomiast które w niego uwierzą stają się wyjątkowe. Postanowiły same działać, gdyż każda z nich chciałabyć wyjątkowa. To pierwsze, najstarsze chronologiczne wydarzenie które miało wpływ na życie wielu osób.

Drugie dzieje się kilkanaście lat później. Młoda Sadie Banner zaraz po urodzeniu córeczki opuszcza ją z dnia na dzień. Nic nikomu nie mówiąc wychodzi z domu jakby nigdy nic i po 16 latach podobnie wraca.  Nie tłumaczy się, nie przeprasza. Próbuje wpasować się w życie dwojga obcych jej osób. Odeszła z przekonaniem, że ratuje swoją córeczkę przed "Człowiekiem z lasu", gdy wróciła, razem z nią przyszły cienie które zaczeły ją nawiedzać. Czy udało jej się odwlec przepowiednie i jak odnajdą się w nowej roli Amber i Miles? Będziecie musieli sami zajrzeć do książki chcąc poznać wyjaśnienie.

Trzecie wydarzenie dzieje się dwa lata po nagłym pojawieniu się Sadie. Właśnie odbył się długi proces w którym to córka Sadie, Amber została uniewiniona z zarzucanego jej morderstwa.

Te wszstkie trzy wydarzenia, rozległe chronologicznie mają kilka wspólnych punktów którymi są Sadie Banner i tajemniczy "Człowiek z lasu". Książka dopiero na samym końcu niesie wyjaśnienie tej tajemniczej zagadki, zarówno w przeszłości jak i teraniejszości. W trakcie czytania autorka dość sprawnie miesza czytelnikiem wprowadzając mało znaczące sytuacje i próbując zmylić nasz tok rozumowania.  Do samego końca nie będziecie mieć pewności czy owe cienie istnieją czy nie jest to tylko iluzja głównej bohaterki. Dla mnie osobiście momentami ta książka była męcząca i nudnawa, a w następnym fragmencie mnie znowu wciągała. Nie mam jednoznacznej oceny co do niej. Autorka zaserwowała nam sporą dawkę pozorów, niedomówień i niejasności. Do samego końca nie wiemy kto w tej historii rozdaje karty, dyktuje warunki i przede wszystkim manipuluje emocjami. Czy jest to niesławny "Człowiek z lasu", nieszczęśliwa matka czy obarczona przekleństwem córka?  Odpowiedź oczywiście niejednoznaczną dostaniemy na samym końcu.

Nie wiem czy zgodziłabym się ze stwierdzeniem że jest to thiller, bez wątpienia jest to powieść psychologiczna z domieszką obyczajowości. Za mało w niej jak dla mnie elementów grozy. Sam "Człowiek z lasu" i tajemnicze morderstwo to za mało. Według mnie elementy psychologiczne zdecydowanie przewyższyły inne aspekty. Dziękuję bardzo wydawnictwu CZarna Owca za możliwość zapoznania się z poniższą pozycją. Jak na debiut literacki z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim tym którzy lubią niewyjaśnione zagadki z elementami psychologicznymi w tle. 

Poniżej jeszcze kilka podobnych pozycji i nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam udanej lektury:

niedziela, 30 grudnia 2018

"NIE POWIEM" Clare Empson

Dziś przedstawię wam pozycję która porusza dość ciężki i traumatyczny problem, a mianowicie mutyzm selektywny. Przyznam się szczerze że do tej pory nie zdawałam sobie sprawy jaka to ciężka przypadłość która niestety dotyka niektóre osoby. Dla tych którzy nie wiedzą co ta definicja oznacza wyjaśniam, że jest to niemożność wymowy lub mówienia wywodząca się z przyczyn psychologicznych. Osobom twardo stąpającym po ziemi ciężko będzie w nią uwierzyć, ale ona rzeczywiście istnieje i niesie ze sobą ciężkie żniwo.


Bardzo trafnie opisuję tę chorobę właśnie w tej książce autorka która na przykładzie naszej bohaterki stara się ukazać jak wielopłaszczyznowy ma ona charakter. Nie da się jej jednoznacznie zdiagnozować, podobnie zresztą jak i wyleczyć. A poszkodowani w niej są nie tylko cierpiący na nią, ale w  takim samym stopniu i najbliżsi chorego.

Może dlatego tak trafnie dobrana został fabuła, którą autorka rozłożyła na kilka czynników. Poprzeplatane zostały ze sobą wydarzenia teraźniejsze oraz z dalszej i bliższej przeszłości, w połączeniu z dwojgiem naszych głównych bohaterów. Podczas czytania na pewno trzeba się skupić i uważnie doszukiwać się wzajemnych powiązań między wydarzeniami, postaciami i czasem. Sprawia to czasami zamęt, natomiast akcja w książce prowadzona jest powoli przez co nie jest tak ciężko z odnalezieniem się. Sytuacje czasami są dość przewidywalne a czasami mogą zaskoczyć, przede wszystkim chyba samo zakończenie.

Ta książka doskonale oddaje siłę i wielkość milczenia. Nie zawsze trzeba głośno krzyczeć by zwrócić na siebie uwagę i zostać wysłuchanym. Podobnie przykład naszej głównej bohaterki ukazuje jak jedna zła decyzja może zniszczyć życie wielu osobom. Siła milczenia, wstyd, zdrada oraz pierwsza miłość to pojęcia które będą się w tej książce wielokrotnie powtarzać. A teraz kilka słów o treści...

Catherine poznaje Luciana na studiach. Bardzo szybko wkracza w jego bogaty świat znajomych, imprez i zabaw. Oboje w sobie zakochani, pełni życia i przekonania że już zawsze będą razem. Aż pewnego dnia ona wyjeżdża bez żadnego wyjaśnienia i znika z jego życia na kilkanaście lat. Tak mniej więcej pokrótce rozpoczyna się ta historia. By dowiedzieć się dlaczego wyjechała musimy przeczytać książkę prawie do końca.

Równolegle do wydarzeń z przeszłości autorka prowadzi nas przez wydarzenia teraźniejsze w których  to poznajemy Catherine w szpitalu, cierpiącą na zanik mówienia. Nie jest w stanie powiedzieć nic do męża i dzieci. Żyje w zamkniętym świecie a jedynym rozwiązaniem jest przeprowadzenie jej przez traumatyczne wydarzenia z przeszłości.

Oczywiście nie mogę zdradzić wam nic więcej. Fabuła jest skomplikowana, ale daje nam do myślenia po przeczytaniu i na długo zostaje w pamięci. Historia nie jest na pewno zwieńczona happy endem a niesie ze sobą wiele nauk moralnych. Dziękuję bardzo wydawnictwu Czarna Owca za możliwość zapoznania się i spędzenia wielu przyjemnych godzin z lekturą. Polecam ją każdemu kto pragnie wyciszenia i szuka w książce czegoś więcej, co zostanie z nim jeszcze po skończonej książce.

niedziela, 18 listopada 2018

DOBRE MIASTO Mariusz Zielke


Coraz częściej zdarza mi się czytać kryminały które pozostawiają po sobie jakieś głębsze wrażenia i refleksje. Podobnie będzie z tym który przedstawię wam dziś. DOBRE MIASTO, to miasteczko w którym prym wiedzie bieda, patologia i dysfunkcjonalność społeczna. Bohaterowie pochodzą z najniższych warstw społecznych. 

Autor w dość drobiazgowy i opisowy sposób ukazał jaki wpływ na człowieka, jego psychikę i zachowanie ma wychowanie w takim właśnie marginalnym społeczeństwie. Nie tylko mamy możliwość podglądania kształtowania się charakterów naszych bohaterów na przestrzeni kilkunastu lat ale możemy konfrontować to z otoczeniem a nawet wydarzeniami politycznymi. Podczas czytania momentami łapałam się na tym jak ponura i przygnębiająca jest ta opowieść. I nie chodzi mi tu o samo morderstwo tylko całą tę otoczkę. Bohaterowie ci żyją w potrzasku. Tak naprawdę bez żadnej perspektywy na lepsze jutro. Jedna na sto osób wychodzi z takiego społeczeństwa bez obciążenia psychicznego, kompleksów i w pewnym stopniu wybija się ponad resztę tej grupy społecznej. Reszta kończy w tak zwanym marginesie społecznym. 

Ciekawą kwestią jaką poruszył autor jest postrzeganie winy przez ogół społeczeństwa. Łatwiej jest nam uwierzyć w to że zbrodnia została popełniona przez kogoś z nizin niż przez kogoś wychowanego w porządnym domu. Z góry zakładamy i szufladkujemy dane osoby bez zebrania dostatecznych dowodów. Niestety już taką mamy naturę i o ile przy drobnych przewinieniach nie jest to tak drastyczne w skutkach, to już przy takiej zbrodni jaką opisuje autor raczej jest niedopuszczalne. Podobnie jest z aspektem finansowym. Mając pieniądze jesteś w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, nie zawsze mając rację. Jak to mówi stare porzekadło: Biednemu zawsze wiatr w oczy!, i w tej książce doskonale jest to pokazane. I trzecim rzucającym się w oczy aspektem jest siła i wpływy czwartej władzy, czyli mediów. Mądrzy ludzie potrafią wykorzystać ich siłę do swych celów i w pewien sposób ukierunkować resztę społeczeństwa. Mamy bardzo często z tym do czynienia w obecnych czasach, a pan Mariusz Zielke potrafił to doskonale oddać w książce.

W książce narracja przedstawiona jest z perspektywy Rafała i Mirka oraz Małgorzaty, dziennikarki wysłanej do zebrania materiału na temat morderstwa. Mirek i Rafał oskarżeni są o brutalne morderstwo żony lokalnego biznesmena. To z ich perspektywy poznajemy życie w tym miasteczku. Te ciemne zaułki i ponure tajemnice o których nikt głośno nie mówi, powoli wychodzą na światło dzienne. W dużej mierze jest to zasługa Małgorzaty która wychowała się kiedyś w tym miasteczku a która teraz powróciła by dowiedzieć się czegoś więcej o sprawcach. Jej prywatne śledztwo ukazuje jak wiele jest niedomówień w tak prostej i jednoznacznej sprawie i jak bardzo nieprawdziwe twarze ukazują jej kolejni rozmówcy.

Czytając momentami łapałam się na postrzeganiu świata tylko w pesymistycznych kolorytach, gdyż w książce nie ma żadnego aspektu radości. Od pierwszej do ostatniej strony świat w niej jest ponury i pesymistyczny co dobrze się sprawdza w tej kategorii literackiej. Jak przystało na prawdziwy kryminał. Akcja poprowadzona jest lekko i płynnie. Może momentami za mało było zakrętów i wątpliwości, szczególnie przy samym zakończeniu które szybko zostało rozwikłane, ale to tylko mały niuans a jako całość to świetny kryminał. Polecam wam go z czystym sumieniem. Oczywiście to książka nie tylko dla kobiet ale i mężczyzn którzy przez chwilę pragną stać się detektywami i rozwiązać zagadkę. Przyznam szczerze że mi się nie udało. Zakończenie mnie zaskoczyło.

Dziękuję bardzo wydawnictwu Czarna Owca za możliwość przeczytania tak dobrej pozycji. Z otwartej furtki jaką sobie zostawił autor spodziewam się kolejnej części po którą również sięgnę. A wam życzę miłej lektury i do zobaczenia niedługo...
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zakręty Losu. Braterstwo Krwi" Agnieszka Lingas - Łoniewska
4. P O L E C A N E K O B I E T O M : Z E M S T A KATARZYNA MICHALAK
5. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Dotyk ciemności" C.J. Roberts
6. P O L E C A N E K O B I E T O M : ŚLADAMI EMMY
7. P O L E C A N E K O B I E T O M : OTCHŁAŃ SUMIENIA
8. P O L E C A N E K O B I E T O M : ECHO MORDERSTWA

środa, 31 października 2018

IMMORTALIŚCI "Chloe Benjamin"

Z góry wszystkich bardzo przepraszam za moje braki w literaturze, które powstały na przestrzeni kilku tygodni. Powoli wracam już, więc będę mogła częściej dodawać ciekawe książki. Dziś przedstawię wam jedną z nowości czytelniczych która bryluje na rynku od kilku tygodni. IMMORTALIŚCI to bardzo ciekawa powieść przygodowa która wymusza na nas zastanowienia się nad sensem swego własnego życia.

Jak głosi tekst na okładce "Jak przeżyłbyś swoje życie, gdybyś wiedział, kiedy umrzesz?" Takie pytanie zada sobie każdy, kto zdecyduje się sięgnąć po tę pozycję. Odpowiedzi na nie będziecie musieli poszukać we własnym życiu, pragnieniach i oczekiwaniach.

Opowieść tę tworzą cztery główne postacie, rodzeństwo Goldów, których poza więzami krwi nie wiele łączy. Pewnego dnia jako dzieci wymykają się z domu do tajemniczej Cyganki, która specjalizuje się w przepowiadaniu daty śmierci. Początkowo nie biorą sobie do serca jej przepowiedni, ale z biegiem lat wiedza ta coraz bardziej im doskwiera, a swoje życie zaczynają od tego uwarunkowywać.  Pierwsza część tej opowieści poświęcona jest Simonowi, który w wieku szesnastu lat ucieka z domu by poszukać swego szczęścia w miłości. Jako nowo ujawniony gej w San Francisco znajdzie swoje miejsce, ale jego orientacja seksualna niestety doprowadzi go do upadku i śmierci. Autorka pokazała w bardzo ciekawy sposób społeczność tej mniejszości  oraz początki zarażenia wirusem HiV. 

Kolejną postacią jest Klara, która od zawsze marzyła by zostać magikiem. Pragnęła czegoś wyjątkowego i bajecznego. Niestety gdy dorasta zaczyna przytłaczać ją proza życia codziennego z którym nie potrafi sobie poradzić.  Po przeczytaniu historii jej życia odnoszę wrażenie że poznana w dzieciństwie data w nieznaczny sposób przyczyniła się do jej upadku i poddania się swoim lękom i demonom.

Trzecim z rodzeństwa jest  Daniel, reprezentujący najbardziej ułożoną i jednoznaczną osobowość.  Jako wojskowy lekarz deklaruje proste i jasne wartości. Jego postać jak i cała historia jego życia najmniej do mnie przemówiły, może dlatego że on najbardziej utożsamia się z byciem niewolnikiem własnych ideologii. Żyje w zakłamaniu, gdyż nawet przed samym sobą nie przyznaje się do swego zagubienia. oczywiście umiera w dzień wskazanym przez Cygankę, choć po przeczytaniu odniesiecie wrażenie że tak naprawdę na własne życzenie.

Ostatnią, zarazem najstarszą z rodzeństwa jest Varya która również żyje w więzieniu narzuconym przez siebie samą. Nie pozwala się dotykać i sama rzadko odwzajemnia dotyk. Żyje w obsesji znalezienia leku na długowieczność chcąc pomóc rodzeństwu dożyć starości. Wszędzie widzi bakterie i zarazki. Pewnego dnia zostaje postawiona nieoczekiwanie pod drzwiami i musi się zmierzyć nie tylko ze swoją przeszłością, ale przede wszystkim z lękami.

Cztery różne osoby i cztery różne opowiadania, oraz cztery różne daty śmierci. Kiedyś odpowiedziałabym bez wahania, że chciałabym poznać własną datę śmierci by moc żyć pełniej i więcej rzeczy doświadczyć. Po przeczytaniu tej książki nie jestem jednak pewna czy jest to dobry pomysł. Przykład naszych bohaterów pokazuje że na początku informację tę bagatelizowali, jednak jest to nierealne gdyż krok po kroku ta data wbija się w naszą podświadomość, czy chcemy tego czy nie. Nie sposób jest przestać o niej zapomnieć, nie sposób realizować własnych celów i czegokolwiek planować. Dla wielu osób poznanie własnej daty śmierci jest równoznaczne ze śmiercią psychiczną, gdyż wszystko nagle traci dla nich sens.

Polecam każdemu tę powieść gdyż jest to naprawdę dobry kawał literatury. Zapada głęboko w pamięć długo po przeczytania i przede wszystkim zmusza nas do zadania sobie własnych pytań. Dziękuję wydawnictwu Czarna Owca za możliwość przeczytania.