Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syndrom sztokholmski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syndrom sztokholmski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 listopada 2020

IMPERIUM GRZECHU I NIEPOKORNA KRÓLOWA _ MEGHAN MARCH


Odkładałam długo opisanie tych dwóch pozycji, ale nie ze względu na to, że mi się nie podobały, tylko po prostu w ostatnim czasie nałożyło mi się trochę przeczytanych książek do opisania. Te dwie przesłuchałam w sierpniu i wtedy też, to było moje pierwsze spotkanie z tą autorką.  Strasznie mi się podobała ta cała historia. Od sierpnia do listopada minęło kilka miesięcy, a ja nadal pamiętam Keirę i  Mounta. Postanowiłam w końcu po nadrabiać zaległości i opisać kilka z nich. 

Rudowłosa Keira walcząc o swoje dziedzictwo, zmuszona jest podporządkować się woli Mounta. Rozum każe jej go nienawidzić, niestety ciało domaga się jego dotyku. Ten bezwzględny i despotyczny władca Nowego Orleanu wyzwala w niej skrajne emocje. Coraz częściej łapie się na tym, że dostrzega w  nim ludzkie oblicze. Mount natomiast, im silniej próbuje ją podporządkować sobie, tym ona bardziej się buntuje. Zaczyna on zauważać, że coraz częściej myśli o niej w zupełnie innych kategoriach, niż chwilowa rozrywka. 
 
Fajnie, że autorka wprowadziła wątki przeszłości, dzięki temu poznajemy bardziej tego tajemniczego mężczyznę. Dostrzegamy jakie sytuacje  i doświadczenia, go ukształtowały i sprawiły, że jest tym, kim jest.  Keira zmuszona będzie poznać całą prawdę o nim. O jego brutalności, z jaką zdobywał władzę i przelewał krew. O jego mrocznej przeszłości i wszelkich konsekwencjach, o zbrodniach i przestępstwach. On natomiast by zatrzymać ją przy sobie, będzie musiał się cały otworzyć.
 
Podczas zamachu, w którym Mount zasłania swoim ciałem Keirę, ona uzmysławia sobie, że kocha tego bezwzględnego mężczyznę i jest w stanie wiele dla niego zrobić. 
 
Podobała mi się cała seria i sposób prowadzenia akcji przez autorkę. Nie było nudno i nie było przesłodzone. Wszystko tu ze sobą grało i razem się spajało. Byliśmy zaskakiwani do samego końca, przez wszystkie części. To było bardzo miłe spotkanie i z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim lubiącym literaturę kobiecą z lekkim dreszczykiem.

"Nigdy nie byłaś pionkiem,od pierwszego dnia byłaś królową. Najpotężniejszą figurą na całej pierdolonej szachownicy. Król ma największą wartość, jednak bez królowej ma o wiele mniej siły. Razem mają największą szansę na wygraną. Dajesz mi siłę i przysięgam na Boga, że nigdy nie pozwolę komukolwiek mi Cię odebrać."

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : KRÓL BEZ SKRUPUŁÓW

2.  P O L E C A N E K O B I E T O M : Królowie Burbona J.R. Ward

 
 

6. P O L E C A N E K O B I E T O M : OTCHŁAŃ SUMIENIA

7.  P O L E C A N E K O B I E T O M : TRYLOGIA FORGA

piątek, 25 września 2020

P I E K I E L N A _ M I Ł O Ś Ć _ K. N. HANER

To już druga część przygód Nicole i Marcusa, która dłużyła mi się strasznie. Jakoś nie potrafiłam zebrać się w sobie, by wam opisać choć trochę swoje spostrzeżenia. Nie przypadła mi zupełnie główna bohaterka. Jej infantylność była porażająca. Zakochiwała się w prawie każdym, kto ją na chwilę porwał. A o zbliżeniach już nie będę wspominać. Seksem rozwiązywała wszystko. Z jednej strony kocha Marcusa nad życie, a z drugiej nie ma żadnych oporów, by iść z innym do łóżka. Wszystko to, usprawiedliwiała swoimi traumami, których niewątpliwie przeżyła wiele.

To książka typowo młodzieżowa, gdyż dojrzałe osoby raczej nie znajdą w niej niczego ciekawego. Historia zapowiadała się ciekawie, ale wątków jest tyle, że można się pogubić. Do tego nie wszystkie wyjaśnione, więc może autorka planować będzie jeszcze reaktywację kolejnej części. 
 
Akcja książki zaczyna się w momencie, w którym kończy się pierwsza część. Nicole jest w burdelu w Meksyku, otumaniona przez narkotyki, którymi jest szprycowana. W momencie, gdy ma przyjąć pierwszego klienta, przychodzi jej z pomocą Diego, skorumpowany policjant, który odegra znaczącą rolę w tej części. Początkowo zawozi ją do Alexa, a następnie do Marcusa. Obaj bracia to szefowie zwaśnionych grup mafijnych, którzy w tej części z mafią to nie za wiele mieli wspólnego. Tutaj wydawali się tak potulni, jak dwa baranki. Monologi o miłości Marcusa były momentami mocno nużące, a raczej szef mafijny nie powinien się tak zachowywać, oczywiście w moim wyobrażeniu.
 
Książka na portalach społecznościowych ma sporo pozytywnych ocen, więc są osoby, którym się podobała. Ja sama znalazłam też kilka ciekawych momentów, a może po prostu byłam kreatywna, gdyż mnogość tematów powodowała szybką i zaskakującą akcję. Na pewno zakończenie nie tak sobie wyobrażałam, trochę dla mnie niezrozumiałe. 

Nie będę przeciągać, gdyż nic już wartościowego nie mogę napisać. Decyzja należy do was, czy dacie jej szansę. Sama daje jej tylko pięć punktów. Do zobaczenia, mam nadzieję za niedługo.

niedziela, 2 sierpnia 2020

Król bez skrupułów_ Meghan March

Czasami trafiają się takie pozycje przez czysty przypadek, że nie sposób je odłożyć na bok, lub tak jak w moim przypadku przestać słuchać.  Potrzebowałam czegoś na rozluźnienie, tak na szybko i przeglądając katalog z pozycjami, trafiłam na zupełnie nieznana mi autorkę. Długo się nie zastanawiałam i szybko dodałam do listy.

Pozycja nie była długa, gdyż słuchałam jej niecałe 8 godzin, czyli w ciągu jednego dnia skończyłam. Wciągnęła mnie bez reszty. Nie mam tu na myśli tematyki, gdyż już o podobnych watkach czytałam.  Nie była to dla mnie nowość, ale styl, bohaterowie i te niedopowiedzenia sprawiły, że przepadłam. W ciągu weekendu przesłuchałam całą trylogię, by zobaczyć, jak potoczą się losy bohaterów.

Keira Kilgore podobnie jak Lachlan Mount to bohaterowie, przy których nie sposób przejść obojętnie. Zostali przez autorkę tak dobrze wykreowani, że to oni skupiają na sobie największą uwagę. Temperamentna i nieposkromiona właścicielka destylarni w Nowym Orleanie za wszelką cenę pragnie utrzymać powierzoną jej rodzinną firmę. Niestety nie jest to łatwe, gdyż jej nieżyjący już mąż w ciągu kilkumiesięcznego małżeństwa zaciągnął wiele długów. Jak się okazało, jednym z wierzycieli jest Lachlan Mount, o którym nic, nigdzie nie jest napisane, ale każdy, kto wymawia jego nazwisko, jest wielce przestraszony. Opowieści, jakie o nim krążą w podziemiach społeczności nowoorleańskiej, mrożą krew w żyłach. Jedno zdanie powtarza każdy: Lachlan Mount zawsze bierze to, czego pragnie. A teraz ma ochotę na rudowłosą Keirę.

Spotkanie tych dwóch żywiołów sprawi, że nie sposób będzie tej pozycji odłożyć. Świetnie się przy niej można rozerwać. Tu nie znajdziemy nic lukrowanego i kolorowego, tutaj każdy bierze to, na co ma ochotę, szczególnie Mount. Niestety Keira nie ma innego wyboru, o ile miłe jej życie jej rodziny i przyjaciół. Musi przystać na warunki jej stawiane, choć oczywiście nie podda się bez walki.

Świetnie oddaje opis książki znaleziony w sieci : On żąda absolutnego poddania. Ona nie zamierza spełnić jego rozkazu. Ich każde kolejne spotkanie, słowo czy dotknięcie nakręca spiralę adrenaliny i ekstazy. Prędko się przekonasz, jak magnetycznym afrodyzjakiem jest władza, i jak bardzo kosztowna może być wolność. Zobaczysz, że nie da się zbudować niczego trwałego, brodząc w sieci kłamstw...

Kochani polecam z wypiekami na twarzy. Nie sposób się przy niej nudzić...


środa, 1 stycznia 2020

ZAKAZANY UKŁAD K. N. HANER

Ostatnimi czasy zdarza mi się coraz częściej sięgać po audiobooka. Umila mi on godziny w pracy, przez co czas szybciej mija. Podobnie było i z tą pozycją. Przeszło dziesięć godzin słuchania, które przykuło moją uwagę i sprawiło, że był to mile spędzony czas.

Kolejny raz udaje mi się sięgać po lekturę mafijną, a nie jest to zabieg celowy. Tak mi po prostu wpadają do ręki. Tutaj mamy przykład nie tylko mafijnych przedstawicieli, zbrodni, ale także i przykład klasycznego syndromu sztokholmskiego. Destrukcyjność relacji międzyludzkich w tej książce jest straszna i bardzo się cieszę, że to tylko fikcja literacka.

Książka datę premiery miała kilka lat temu, więc nie jest to nowość i przypuszczam, że powstały kolejne części. Nie zagłębiałam się jednak w to zbytnio, gdyż jest to pozycja raczej dla młodszego odbiorcy. Lubię, gdy w książce ukazane są silne kobiety, które wiedzą, czego chcą i przede wszystkim walczą o siebie. Tutaj tego nie znajdziemy. Główna bohaterka jest tak niedojrzała, infantylna i mdła, że momentami to strasznie razi. Trafiała z ręki jednego oprawcy do drugiego. Każdy z nich traktował ją bardzo źle, a ona nadal nie potrafiła z nimi walczyć. Zupełnie zapomniała o sobie i swoim dobru. Marcus, główny bohater, gangster z jednej strony bezwzględny, momentami łapałam go na używaniu słów i zdrobnień, które raziły w uszy i były mocno naciągnięte. W pewnych momentach jego określenia były tak przesłodzone i nadużywane, że aż mdliło.


Gdybym tę książkę czytała, wypadłaby dużo gorzej i raczej nie chciałabym sięgać po kolejną część. Z uwagi na fakt, że wykonywałam inną czynność, a pozycja ta była wspomagaczem i zabijaczem czasu, to stwierdzam, że nie była najgorsza. Zleciała mi szybko i udało jej się wciągnąć mnie do tego dość dziwnego świata. A na pewno nie był on przyjemny, pełny zbrodni, przekleństw i nielegalnych interesów. Do tego dużo scen erotycznych, do których autorka już nas przyzwyczaiła. Czytałam jej wcześniejszą serię NA SZCZYCIE, więc mniej więcej spodziewałam się, co mogę zastać. Sporo jednak było powtórzeń, przez co momentami je wyłapywałam.

Oczywiście książka ta miała również dość zaskakujących momentów i zwrotów akcji, które w pewnym stopniu równoważyły niedociągnięcia. Gdybym miała czytać drugą część, to raczej bym się nie skusiła. Natomiast zapewne sięgnę po kolejnego audiobooka, który wyjaśni mi dalsze losy bohaterów.

Jak wspomniałam wcześniej to książka dla młodszego odbiorcy. Nie wszystkim przypadnie do gustu. Ja oceniłabym ją na mocne pięć punktów. Tym którzy po nią sięgną, życzę miłych wrażeń czytelniczych i do zobaczenia niedługo...



niedziela, 15 grudnia 2019

UCIECZKA W ZNIEWOLENIE Karolina Agata Socha

Po ostatniej książce miałam chwilę zwątpienia, gdy zerknęłam na okładkę i przeczytałam napis informujący, że to thriller erotyczny. Chciałam sobie zrobić chwilę przerwy od tej tematyki, gdyż ta ostatnia trochę mnie rozczarowała. I cieszę się bardzo, że nie odpuściłam, bo ta jest zupełnie inna. Udało mi się przeczytać ją w niespełna trzy wieczory, to jak na mnie to dość sporo. Wciągnęła mnie historia bohaterów i nie potrafiłam odłożyć jej na bok.

Fabuła nie jest wielce wyszukana. Młoda dziewczyna przypadkowo pojawia się w miejscu, w którym zupełnie nie powinno jej być. Splot nieszczęśliwych wydarzeń sprawia, że uciekając od jednego, znanego jej nieprzyjaciela wpada w ręce nieznanego, o wiele większego i groźniejszego. Oczywiście przetrzymywana jest wbrew swej woli. Konfrontacja między dwójką głównych bohaterów jest ciekawa i intrygująca. Pyskata studentka Sue nie jest pokornym więźniem. O czym szybko przekona się Russell Cho, bostoński milioner i gangster. Dojdzie do wielu zabawnych i niebezpiecznych sytuacji, o których oczywiście wam nie opowiem. Zaskakiwała mnie, a myślałam, że nie może mnie już nic zaskoczyć.

Spodobali mi się bohaterowie, oboje z twardym kręgosłupem, którzy walczą o swoje racje, ale potrafią też przyznać się do błędu. Lubię, gdy w czytanej książce nie mamy nic podane na tacy, tylko bohaterowie muszą przejść wzloty i upadki, by tak jak w życiu docenić to, co się ma. Russell dość długo był tym złym. Tu nie od razu zapanowała miłość od pierwszego wejrzenia. Ścierali się prawie do ostatniej strony, wciągając mnie w ten ich spór.

Tę książkę miło się czyta i bez problemu można się w niej zatracić. Przepełniona jest pożądaniem i namiętnością, ale nie można powiedzieć, że erotyką. Pełna scena łóżkowa pojawia się dopiero na trzysta osiemdziesiątej stronie, przy czym książka liczy niewiele ponad czterysta stron. Dlatego nie do końca kategoryzowałabym ją w tej kategorii. Dla mnie to typowa literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi.

Autorka zastosowała zabieg w kilku scenach polegający na przedstawieniu tej samej sytuacji z perspektywy dwóch postaci. Dziwnie mi się jednak czytało jeszcze raz tę samą scenę, z tymi samymi dialogami, tylko w innym ujęciu. Niby mamy możliwość poznania danej historii z dwóch perspektyw, tylko coś mnie w tym gryzło.

To było naprawdę miłe spotkanie i po takim zakończeniu, jakie nam zaserwowano, na pewno sięgnę po część drugą. Dziękuję bardzo wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania tej pozycji. To naprawdę mile spędzony czas, więc panowie jeżeli szukacie prezentu dla swej kobiety, spokojnie możecie po nią sięgać.

piątek, 24 sierpnia 2018

"OTCHŁAŃ SUMIENIA" Sabina Ogrodnik

Książka którą wam dziś przedstawię w pewnym stopniu rozwaliła mnie na łopatki. W żadnym razie nie spodziewałam się tak dobrze wykreowanej historii, która do końca trzymała w niepewności a zakończenie i sam epilog na ostatniej kartce zmienił postrzeganie całej historii, a mnie zostawił w kawałkach niedowierzania.

Historia ta zawiera sporo elementów sensacyjnych które stanowią spójną całość z całą resztą treści. Nie ma tu przy długich opisów i zbędnego przeciągania. Inne wątki które wyjaśnię poniżej nie wpływają na odbiór i tempo akcji przez co elementy sensacyjne nie są zatracone i nie znikają w natłoku innych informacji. Rozkładają się również w całej treści więc dla fanów sensacji to pozycja jak znalazł.

Poza akcją i sensacją książka oczywiście posiada wątek miłosny, który do tak oczywistych nie należy. Losy głównych bohaterów przecinają się w niecodziennych okolicznościach a relacje między nimi do łatwych nie należą. Z uwagi na fakt, że postacie są bardzo dobrze wykreowane nie trudno uwierzyć w ich autentyczność i wzajemne przyciąganie. Czy jednak można w pełni zaufać porywaczowi, który przetrzymuje nas wbrew naszej woli?

I tu powoli dochodzimy do trzeciego najważniejszego wątku w tej książce, a mianowicie wątku psychologicznego. Dotyka on zarówno naszą główną bohaterkę jak i głównego bohatera w różnym aspekcie. Michał Krauze najstarszy syn polskiego biznesmena któremu przypada zadanie pomszczenia zamordowanej rodziny nie tak chciał żyć. Nigdy nie marzyła mu się taka rola w życiu. Nigdy nie chciał również zajmować się tym, co robił przez wiele lat jego ojciec. Niestety nie dane mu było wybrać a ojciec postawił go przed faktem dokonanym. W chwili śmierci seniora i młodszego brata naocznym świadkiem zostaje młoda Emilia Klark, kelnerka w restauracji której przed śmiercią ojciec Michała mówi coś na ucho. Michał, targany chęcią zemsty postanawia odnaleźć Emilię i dowiedzieć się o ostatnich słowach ojca.

Emilia Klark będąc naocznym świadkiem strzelaniny zostaje wciągnięta w mafijny świat pełen zbrodni. Przez kilka dni udaje jej się uciekać i chować po kątach. Niestety nie trwa to jednak długo. Poszukiwana przez dwie zwaśnione strony w końcu wpada w ręce bezwzględnego Michała. Przetrzymywana wbrew własnej woli zdaje sobie sprawę w jak niekomfortowej sytuacji się znalazła. Choć momentami pada ze zmęczenia nie traci tej iskierki nadziei i wielokrotnie próbuje uciekać.

Pisałam że oboje walczą ze swymi słabościami. Okazuje się że Michała ciągle dręczą wyrzuty sumienia. Marzy mu się zupełnie inne życie, a im częściej przebywa w otoczeniu Emilii tym bardziej tego pragnie. Jej walka o przetrwanie, upór, siła charakteru i nastawienie życiowe sprawiają że nieświadomie przebija się przez pancerz ochronny tego mężczyzny. Autorka dość dokładnie ukazała nam tak zwany syndrom sztokholmski na przykładzie naszej głównej bohaterki. Natomiast na przykładzie Michała ukazana jest wewnętrzna walka człowieka o swoje sumienie.

Nie chciałabym wam za wiele opowiadać, gdyż zachęcam was gorąco abyście sami po nią sięgnęli. Na pewno się nie zawiedziecie. Początek może wydawać się lekko zagmatwany i dopiero gdzieś w połowie powoli zaczynamy składać w całość wydarzenia i sytuacje. Choć oczywiście nadal nie jesteśmy wszystkiego pewni. A gdy już po zakończeniu będziecie myślały że wszystko już wiecie te kilka stron epilogu rozwali całą koncepcję, której bynajmniej ja zupełnie nie zakładałam. I zmusi podświadomie do ponownego przeanalizowania całej treści.

Jest to na pewno smutno gorzka historia o szukaniu własnego miejsca w świecie pełnym przemocy i zbrodni. Jedni szukają spokoju inni człowieczeństwa. Książka posiada elementy zabawne i tragiczne przez co powinna przypaść szerokiemu gronu odbiorców. W świecie w którym żyje Michał Krauze aby przetrwać, trzeba być bezwzględnym i konsekwentnym człowiekiem który za najmniejszy błąd każe, a raczej rzadko nagradza. 

Nie pisnę już ani słowa więcej. Życzę wam, miłej lektury i gorąco zachęcam do przeczytania jej. Dla mnie zapracowała ona na mocnych osiem punktów. Dziękuję bardzo wydawnictwu Novae Res za możliwość jej przeczytania.

wtorek, 15 marca 2016

"SMAK Ciemności" C. J. Roberts

Po wielu emocjach, jakie wywarły na mnie część pierwsza  Dotyk ciemności i część druga Zapach ciemności bez najmniejszych oporów postanowiłam zakupić część trzecią. Jakież wielkie było moje zdziwienie objętością tej pozycji. Druga część liczyła sobie prawie 600 stron, ta natomiast tylko 260. Ale mimo że krótka utrzymana jest nadal na tym samym poziomie. A może nie do końca....

Zazwyczaj gdy sięgam po kontynuację serii okazuje się że jest ona gorsza od swojej poprzedniczki. Gdzieś tam autorom coś umyka. Przeważnie czuję jakiś niedosyt. Ta na pewno jest inna. Nie jest tak kontrowersyjna ani też tak ciężka w odbiorze. Brak w niej mocnych scen erotycznych i szokujących sytuacji. Jest lżejsza. Ale...

Zanim zaczęłam ją czytać wydawało mi się, że część drugą zamknęło ciekawe zakończenie, które ewidentnie mi pasowało. Nie sądziłam że można coś jeszcze dopowiedzieć nie powtarzając treści. A jednak tej autorce to się udało. Cała seria dopiero po przeczytaniu wszystkich trzech jest tak naprawdę kompletna i pełna.

W tej narratorem jest Caleb i to z jego perspektywy poznajemy wiele wydarzeń. To on opowiada nam o swoim dzieciństwie, swej niewoli i swych niewyobrażalnych cierpieniach. Jak sam się określa; "... Byłem dziwką w dzieciństwie, zabójcą w okresie dorastania i potworem jako dorosły mężczyzna. Kim jestem teraz?..." Nadal nie jest cukierkowo. Po tym co przeszli ciężko być normalnym i oni się nie oszukują. Mają problemy, nie da zapomnieć się o przeszłości i żyć dalej ale uczą się. Próbują i chyba to jest najważniejsze. Zarówno jedno jak i drugie przetrwało w swych koszmarach. A każdy następny dzień przynosi im szansę na znalezienie tego wszystkiego, dlaczego warto walczyć o przetrwanie.

Każdy kto przeczytał dwie części musi sięgnąć i po tą. Na pewno się nie zawiedzie, a może uda mu się trochę łaskawszym okiem spojrzeć na naszego głównego bohatera. Ja zdecydowanie nie żałuję że po nią sięgnęłam i daję jej mocnych osiem punktów. Czytając udało wychwycić mi się idealny fragment podsumowujący tę serię i tak naprawdę chciałabym nim zakończyć ten post. Do zobaczenia za niedługo.

"To nie jest romans. Romanse są pełne walecznych mężczyzn i mizdrzących się dam w opałach. Romanse mają bohaterów godnych tego tytułu. Zabijają smoki i wspinają się na wieże, by uratować piękne księżniczki, które natychmiast poślubiają i zapładniają. Kochankowie z romansów żyją długo i szczęśliwie. To nie jest romans. To jest historia o miłości. Postaci w niej występujące mają wady tak poważne, że niemal uniemożliwiające funkcjonowanie. Bohater jest piękny, lecz także brzydki w sposób niemieszczący się w zwykłej wyobraźni. Bohaterka nie jest uwięziona na szczycie wieży, lecz w ciemnym i pustym pokoju. Żaden rycerz nie przybędzie jej uwolnić. Chociaż miłość kwitnie, nie ma szczęśliwego zakończenia. Miłość nie zawsze zaczyna się i kończy tak, jak byśmy sobie tego życzyli....."  

1.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Dotyk ciemności" C.J. Roberts
2.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Czuły Punkt" Dominika Van Eijkelenborg
3.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski
4.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Wszystkie odcienie pożądania" Samantha Young
5.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Sztuka Uwodzenia" Samantha Young
6.  P O L E C A N E K O B I E T O M : NIECZYSTA Megan Hart
7.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zapach ciemności" C.J. Roberts

sobota, 5 marca 2016

"Zapach ciemności" C.J. Roberts

Po przeczytaniu pierwszej części bez najmniejszego ociągania wzięłam się za drugą. I mimo wszystko, że objętościowo jest prawie dwa razy grubsza bardzo szybko udało mi się ją pochłonąć. Ten mroczny świat wciąga, a bohaterowie trzymają w napięciu. Porusza, wstrząsa, osacza i przygnębia chyba jeszcze bardziej niż część pierwsza "Dotyk ciemności", ale nie sposób jej odłożyć na bok. Nie sposób też przejść obok obojętnie lub czytać bez zaangażowania emocjonalnego.

Muszę przyznać że podobała mi się kreacja głównego bohatera i sposób w jaki ukazane zostało jego ewoluowanie. Choć wzbudza on tak skrajne emocje od początku do końca. Jak sam się określa jest potworem i ciężko z tym stwierdzeniem się nie zgodzić. Gwałci, porywa, bije i niszczy kobiety zarówno fizycznie jak i psychicznie.  W tej części autorka zapoznaje nas z jego jakże smutną przeszłością. Pokazuje jaką drogę przeszedł od niewinnego dziecka do porywacza i ciemiężyciela.

"...potwory się nie rodzą, potwory ktoś stwarza..."

Ale czy to może być usprawiedliwieniem dla jego poczynań? Czy to w jakim społeczeństwie dorastaliśmy i jak zostaliśmy wychowani usprawiedliwia nas przed konsekwencjami swojego zachowania? Niestety każdy z nas dokonuje swoich własnych wyborów i sam jest za nie odpowiedzialny. Caleb do samego końca twierdził, że nie zasługuje zupełnie na miłość. I niezmiernie cieszę się że to nie ja muszę go osądzać. To co robił było naprawdę złe, ale z drugiej strony przecież każdy może się zmienić. To nie nam dane jest oceniać czyjeś czyny. Według mojej religii zostaniemy osądzeni po śmierci, a każdej osobie skorej do skruchy winni jesteśmy przebaczenie. 

W przypadku naszej głównej bohaterki to uważam, że każdy sam ma prawo wybierać tego w kim się zakocha, choć momentami wprost nie mogłam uwierzyć jak głęboko tkwią uczucia Olivii. Czy to normalne zakochać się w oprawcy? Niestety są na to udowodnione fakty, ale chyba nie życzę nikomu takiego traktowania. Niewątpliwie przeszła piekło i nie poddała się, a to też w dużej mierze świadczy o psychice człowieka.

Dla mnie cała ta sytuacja jest irracjonalna, niestety zdaję sobie sprawę, że gdzieś tam w świecie podobne sytuacje mają miejsce. Choć formalnie niewolnictwo zakazane jest we wszystkich krajach świata, to de facto praktykowane jest na szeroką skalę. Sprzedawane są nie tylko kobiety ale również dzieci. I tak naprawdę nie wiem, czy kiedykolwiek się to skończy.

Mimo że ciężka to strasznie podobała mi się ta opowieść. Od czasu do czasu dobrze przeczytać jest coś co zmusi nas do pobudzenia szarych komórek. Na pewno nie wszystkim przypadnie ona do gustu. Nie wszystkim się spodoba. Niektórzy po przeczytaniu będą czuli się zgorszeni. Dlatego też przypuszczam, że zwolenniczki klasycznego romansu się w niej nie odnajdą. Nie znajdą tutaj ani rycerza na białym koniu ani klasycznego przykładu miłości i tolerancji. Ale niektórym powinna się spodobać. Jest bardzo dobrze napisana, napięcie jest stopniowane a dodatkowo przeplatanie teraźniejszości z przeszłością wzbogaca i uatrakcyjnia czytanie. Podobnie zresztą i wprowadzony wątek agenta. Autorka w bardzo trafny sposób udowodniła nam, że nikt nie rodzi się z gruntu zły, lecz jego zachowanie kształtują ludzie go wychowujący oraz otoczenie. Poruszyła ona w książce kilka dość mocno kontrowersyjnych tematów i tym sposobem wywołała wiele tematów do dyskusji.

Mimo że nie popieram zachowania bohaterów daję tej książce mocnych osiem punktów. Zaskoczyła mnie i wywołała wiele skrajnych uczuć. Momentami miałam nawet ochotę krzyczeć na naszą główną bohaterkę, więc na pewno nie jest nijaka. Bez najmniejszych oporów sięgnę po część trzecią. Poniżej umieszczam link do poprzedniej części i kilka według mnie książek, które poruszają ważne tematy ówczesnego społeczeństwa. Do zobaczenia za niedługo...

1.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Dotyk ciemności" C.J. Roberts
2.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Czuły Punkt" Dominika Van Eijkelenborg
3.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski
4.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Wszystkie odcienie pożądania" Samantha Young
5.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Sztuka Uwodzenia" Samantha Young
6.  P O L E C A N E K O B I E T O M : NIECZYSTA Megan Hart

niedziela, 28 lutego 2016

"Dotyk ciemności" C.J. Roberts

Długo opierałam się przed kupnem tej pozycji. Wiele razy obok niej przechodziłam w sklepie lub oglądałam w  internecie, ale jakoś nie do końca do mnie przemawiała. Ostatnio nowości literackie są dla mnie takie nijakie. W którymś momencie postanowiłam jednak zaryzykować i kupiłam od razu dwa tomy tej pozycji. I od razu przyznaję się do tego, że pochłonęła mnie ta pozycja.

Tak naprawdę mam dość mieszane uczucia po przeczytaniu jej. Już wam tłumaczę dlaczego. Główna bohaterka zostaje pewnego dnia porwana i przetrzymywana w niewoli. Tresowana jest jak zwierzątko i uczona posłuszeństwa, by mogła zostać sprzedana na targu niewolników jako posłuszna niewolnica. 

Jej porywacz, piękny Caleb, nie jest przykładem księcia na białym koniu. Wymierza kary, karci, a przede wszystkim przetrzymuję wbrew woli. I tak w ogólnym zarysie zarówno ja, jak i główna bohaterka zdajemy sobie sprawę że jest przestępcą, a mimo wszystko nie czuję do niego odrazy. Powinnam czuć się zdegustowana, zniesmaczona jego zachowaniem i przede wszystkim wstrząśnięta. Nie ma usprawiedliwienia dla takiego zachowania. A mimo wszystko pod koniec książki trzymałam kciuki za tą parę i w gruncie rzeczy wiązałam z nimi romantyczne wrażenia.

A przecież w żadnym wypadku nie można powiedzieć o tej książce że jest to romans. To pozycja bardziej złożona. Zawiera w sobie elementy sensacji, erotyki a przede  wszystkim jest to powieść psychologiczna. Powoli rozwija się akcja i nabiera tempa, a wraz z nią powoli dowiadujemy się o przeszłości zarówno Livvie, jak i samego Caleba. Mamy tutaj przykład klasycznego syndromu sztokholmskiego.

Ta książka wciąga w swój mroczny klimat, pełen dość mocnych sytuacji, których nikt nie chciałby doświadczyć. Dość dobrze oddaje esencję tej książki poniższy opis: "Bezwzględnie penetruje najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki i stawia pytania o granicę między nienawiścią a oddaniem, między oprawcą a ofiarą." 

Po przeczytaniu nie tak łatwo o niej zapomnieć. Zmusza nas do zastanowienia się i burzy wypracowane klasyczne stereotypy. Po kilkudziesięciu kartkach jest już nam ciężko wydostać się z tego mrocznego pokoju. A po przeczytaniu pierwszej części od razu sięgnęłam po część drugą, nie sposób jej nie kontynuować. 

Naprawdę zachęcam was do jej przeczytania. Jest bardzo dobrze napisana, aczkolwiek przesadne akcentowanie piękności Caleba momentami mnie nużyło. Ale to tylko mały minus na który można przymknąć oko. Na pewno nie wszystkim przypadnie ona do gustu. To nie przykład klasycznej, cukierkowej miłości. Tutaj dominuje przemoc, mroczność i posłuszeństwo. Ale warto z nią się zmierzyć. Mam nadzieję że część druga będzie na podobnym poziomie. Przyznaję jej osiem mocnych punktów i zapraszam do lektury.