Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starsza młodzież. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starsza młodzież. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 lutego 2018

"NiePOKORNA" Madeline Sheehan


Kolejny raz przez czysty przypadek trafia mi się pozycja która zawiera w sobie dość wiele kontrowersyjnych tematów. Nie pamiętam kiedy ostatnio książka wywarła na mnie tyle negatywnych jak i pozytywnych emocji. Nie znajdziemy tu bohaterów z których należy brać przykład, nie znajdziemy cukierkowej miłości. Tu wszystko jest ciężkie, twarde, wulgarne i pełne niebezpiecznych sytuacji. A mimo wszystko ta książka ma coś w sobie....

Nie powiem że się przy niej nudziłam, momentami czułam się zniesmaczona, ale mimo wszystko czytałam dalej. Akcja toczy się tu dość szybko. Poznajemy daną historię z punktu dwóch postaci więc to kolejny dodatkowy plus. Ale to nie jest pozycja dla wszystkich. Czytelnikom którzy szukają romansu dwojga osób i czułych słówek nie polecam po nią sięgać. Zdecydowanie się zawiedziecie. Tutaj autorka dość realnie i dobitnie pokazała nam świat harleyowców i całą otoczkę z nimi związaną. Poniekąd tak go sobie wyobrażałam, więc raczej zdegustowana nie jestem. Natomiast bardzo mi się nie podobało traktowanie kobiet jako towaru i przedmiotu służącego do zaspokojenia swoich potrzeb. Nawet w tak marginalnym środowisku powinno się mieć szacunek do drugiej osoby, szczególnie do kobiet. O dziwo nikt ich nie zmuszał i same do tego świata lgnęły podporządkowując się całkowicie. Ale mimo wszystko dla mnie jako kobiety było to niesmaczne...

Naszą główną bohaterkę poznajemy gdy mając pięć lat odwiedza swego ojca w więzieniu. Tam też pierwszy raz spotyka starszego od niej o kilkanaście lat Deuca. Wychowywana przez harleyowców nie zna innego świata i nie straszni jej są mężczyźni z tatuażami, brodami i długimi włosami, a ten nieznajomy w szczególny sposób ją zauroczył. Od tamtego momentu podążamy szlakiem ich wspólnych spotkań.

Autorka fajnie to opowiedziała, gdyż nie ma tutaj przydługich opisów a przeskakiwanie do wydarzeń co kilka lat sprawia że dość dokładnie poznajemy najważniejsze momenty z życia Evy a przez to również akcja jest naprawdę szybka. W żadnym wypadku nie powiemy że jest ona nudna. Świetnie oddaje sedno tej opowieści opis z tyłu na okładce: "To historia dzika i nieprzyzwoita. Pełna gniewu i nieokiełznanego seksu rozgrywająca się w świecie władanym przez gwałtowne emocje oraz mroczne żądze. Surowa i szorstka opowieść o bezkresnej miłości, która wymaga poświęcenia i sprawia ból."

Oczywiście tu nie znajdziemy bohatera z którym możemy się identyfikować. Zarówno główni bohaterowie jak wiele postaci pobocznych to osoby które nie są godne naśladowania. Podobnie zresztą cała fabuła oparta jest raczej na sytuacjach gorszących i nie godnych naśladowania. Zdecydowanie to nie pozycja dla młodzieży, choć przyznam że pewnie wielu osobom z starszego grona również nie przypadnie do gustu. Mimo wszystko ja nie żałuję że po nią sięgnęłam i na pewno przeczytam kolejne części by przekonać się jak potoczyły się losy innych bohaterów. Szczerze to nawet jestem ciekawa czym zaskoczy mnie autorka, bo już teraz wiem czego mogę się spodziewać.
  
Tym osobom które nie czytały a będą miały ochotę po nią zajrzeć nie zdradzę i bardziej szczegółowiej nie opiszę treści. Zdradziłam już kilka mniej istotnych informacji. Mogę natomiast powiedzieć, że w początkach polubiłam Deuca i myślałam że jest inny, lecz później nawet on okazał się podłym draniem...

Zdjęcia na okładce sugeruje jednoznacznie że książka przepełniona jest seksem i na pewno go w niej znajdziecie. Do tego dołóżcie wulgarny język, mocno kontrowersyjne zachowania i brutalność z jednej strony. A z drugiej mimo wszystko kontrastuje namiętnością, zmysłowością i emocjami które wylewają się z każdej stronicy. Takie skrajne emocje towarzyszyć wam będą podczas całej lektury. Jest ona mroczna, wstrząsająca, momentami chwytająca za gardło ale gdzieś tam w głównych bohaterach tli się iskierka romantyczności i głębokiej miłości.

Sięgajcie po nią na własną odpowiedzialność, bo na pewno nie jest ona dla wszystkich. Gdyby przyszło mi ją ocenić to ciężko przyznać by mi było jakąś liczbę punktów. Choć po przeczytaniu jeszcze długo siedziała mi w głowie. Wybór zostawiam wam... Ja po drugą część na pewno sięgnę...

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : 'Na szczycie" K. N. Haner
2.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Pod kontrolą" Charlotte Stein
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Przystań Posłuszeństwa" Marina Anderson
4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi rozkoszy" Eve Berlin

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Na Szczycie NIECZYSTA GRA K. N. Haner

Nie wiem czego się spodziewałam czytając tę pozycję, ale chyba nie tego co dostałam. Trzy czwarte książki to są opisy zbliżeń seksualnych między głównymi bohaterami. Przedstawione w dość wyrafinowany sposób po pewnym czasie zaczęły mnie dość mocno nudzić. Fabuły tutaj prawie żadnej nie ma. Sięgnęłam po nią z czystej ciekawości gdyż zarówno Rebeka jak i Sedrick zupełnie mnie nie ujęli w poprzednich częściach. Tutaj też się to nie zmieniło.A gdzieś tam w głębi zastanawiało mnie co było dalej.

Już zdecydowanie wiem że nie jest to pozycja dla mnie. Jestem na nią za stara i mój światopogląd odnośnie sfery erotycznej jest odmienny i nie do końca przyjemnie mi sobie wyobrażać trójkąty i czworokąty. Ale to oczywiście jest kwestia gustu. Nie lubię kończyć serii w trakcie więc na pewno kupię jeszcze te dwa ostatnie tomy. Mam nadzieję że się coś poprawi. Gdyby ktoś chciał wzbogacić swoje życie erotyczne i nie wie za bardzo jak, może posłużyć się tą pozycją. Może ona służyć jako poradnik dla szukających urozmaicenia w łóżku gdyż zbliżeń cielesnych był tutaj ogrom.

Jeżeli ktoś śledzi losy tej dwójki bohaterów to chyba nie zdradzę sekretu jak napiszę że w końcu udało im się wziąć ślub. Odbyli nawet tydzień miodowy który nie wniósł do tej pozycji niczego. Gdy już miałam nadzieję że jakaś akcja się rozwinie ( w szczególności chodzi mi o policjanta) autorka bardzo szybko urywała ten wątek. A dwójka głównych bohaterów nie była w stanie utrzymać mojego  zainteresowania. Łapałam się na tym że omijałam już później ich zbliżenia, bądź nieciekawe opisy.

Nie wiem dlaczego jest tak wiele pochlebnych opinii na temat tej pozycji na różnych forach literackich. Zastanawiam się czy tylko mi się ona nie podobała? Książka przepełniona jest miłością, zazdrością, nie zabraknie zdrady i mnóstwa kłamstw. Więc teoretycznie czego chcieć więcej. Jak przystało na kapelę rockową mamy tłumy napalonych lasek, alkohol lejący się strumieniami i ogrom seksu. Z drugiej strony są dzieci, ciąże i macierzyństwa które jakoś nawet tak są w miarę wplecione w cały ten muzyczny świat. Mnie jednak ona nie rusza.

Zarówno Rebeka jest dla mnie cały czas niedojrzałą, młodą dziewczyną która kłamie, a później ma pretensje że ktoś jej nie wierzy. Z drugiej strony Sedrick który wzorem cnót na pewno nie grzeszy. I jemu równie wiele można zarzucić. Jest tutaj wielu bohaterów drugoplanowych ale gdybym miała wybrać jednego najfajniejszego to byłby nim Simon, który wprowadzał w treść rozluźnienie i zabawny klimat.

Nie będę dłużej już opisywać tej pozycji gdyż szczerze nie wiem co mogłabym jeszcze ciekawego napisać. Gdybym miała ją oceniać to dałabym jej tylko pięć punktów, gdyż nie trafiła w moje upodobania. A może jak wspominałam wcześniej to już nie ten wiek :-)
Będzie musiały same ocenić czy po nią sięgać czy nie. Ma ona wiele pozytywnych opinii więc są i ludzie którym się podoba. Mnie jednak nie kupiła. Do zobaczenia za niedługo...

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : 'Na szczycie" K. N. Haner
2.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Pod kontrolą" Charlotte Stein
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Przystań Posłuszeństwa" Marina Anderson
4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi rozkoszy" Eve Berlin

czwartek, 9 marca 2017

"GRA O MIŁOŚĆ" K. N. Haner

Pamiętam pierwszą część tej książki, która w sklepie zwróciła moją uwagę przez nietypowy format, taki lekko powiększony. Po przeczytaniu tamtej mniej więcej pamiętam o czym była ale gdybym miała sobie przypomnieć jaką ocenę dałam, nie dałabym rady.

Ta część jest inna. Niestety nie na plus, gdyż o niej zapomnę jeszcze szybciej.  Na pewno mniej kontrowersyjna i zdecydowanie mniejsza ilość akcji, ale nadal ten świat rockowy do mnie nie przemawia.

Główna bohaterka sama nie wie czego chce od życia. Na pewno można zwalić to na karby młodości. Ale odpowiedzialności u niej za wiele nie znajdziemy, nawet w tak młodym wieku. A przecież w dzieciństwie los jej nie oszczędzał i wiele przeszła. Powinna jakieś wnioski wyciągnąć...

Rebeka z Sedrickiem wracają do codzienności po zaręczynowych wakacjach. On za kilka dni wyrusza w trasę a ona zostaje z małym dzieckiem. Niby normalna sytuacja a oni są przeświadczeni  że nie potrafią bez siebie żyć i nie wytrwają w samotności, przez co komplikują sobie ostatnie wspólne chwile. U nich kłótnia jest na zawołanie, przechodzi jak tornado i zostawia  po sobie wiele zniszczeń.

Książka ta stanowi typowy przykład literatury dla młodzieży, oczywiście starszej młodzieży. Dla mnie osobiście czytanie o trójkątach i czworokątach w łóżku nie stanowi przyjemności. Nie do końca moje klimaty, zdecydowanie wolę prostsze opowieści o miłości, bez wielokątów :-). Poza tym sytuacji tu wymienionych nie należy powielać gdyż do etycznych i moralnych raczej nie należą.  Odbiorca z nich przykładu nie powinien brać.

Zarówno Rebeka jak i Sedrick jako postacie nie wnosili nic i w żaden sposób mnie nie ujęli. Z żadną z tych postaci nie mogłabym się utożsamić. Może moje odczucie związane jest z tematyką, a może już za stara jestem na tego typu lekturę. Podobnie zresztą jest z bohaterami drugoplanowymi, którzy w większości się pokrywają z tym co było ostatnio. Choć postaci jest tu wiele raczej żaden nie przykuł mojej uwagi.

Do końca nie wiem czy zakupie trzeci tom. Jeżeli to zrobię to z ciekawości i raczej poczekam na jakąś promocję. Nie będę zanudzać was moimi rozważaniami dalej, gdyż chyba już nawet mi się nie chce wspominać tej książki. Taka sobie.... tak mogłabym określić ją dwoma słowami....

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : 'Na szczycie" K. N. Haner
2.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Pod kontrolą" Charlotte Stein
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Przystań Posłuszeństwa" Marina Anderson
4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi rozkoszy" Eve Berlin

wtorek, 26 maja 2015

"KUSICIEL" A.J. Gabryel

Tę książkę polecało mi kilka osób, a dodatkowo po przeczytaniu pochlebnych komentarzy na portalach społecznościowych postanowiłam sama to sprawdzić. Nie myślałam, że romans może mnie tak poruszyć. Jest on tak naszpikowany emocjami, że bez problemu mogłam się wczuć zarówno w bohatera jak i bohaterkę. Ich doznania i wrażenia były poddane drobiazgowej analizie, dzięki czemu mamy możliwość poznania ich skomplikowanej wewnętrznej natury. 

Nie znamy ich z imienia i nazwiska. W pewnym sensie są bezosobowi, ale na pewno nie czarno- biali. Uczucia i emocje się z nich wylewają. I nie są to emocje budujące, a wręcz dołujące momentami.

Staram się jak mogę w swoich opiniach zawierać jak najmniej treści, by następna osoba która sięgnie po książkę mogła sama być zaskakiwana, uwodzona czy rozśmieszana. Tutaj muszę wspomnieć o jednej sytuacji, przy której nie mogę przejść obojętnie. Podczas czytania odkładałam książkę na bok gdyż scena usunięcia ciąży była tak drobiazgowo, szczegółowo i przede wszystkim tak szokująco opisana, że nie mogłam bez kilku przerw jej przeczytać. Mało się nie popłakałam a serce skurczyło mi się do rozmiarów orzecha, a z natury jestem dość twardą i realistycznie stąpającą po świecie osobą. Wiedziałam że to fikcja, a jednak odbierałam to jak prawdziwe wydarzenie. I za to należy się zdecydowany plus dla autora, potrafił wzbudzić we mnie uczucia. Nie były one pozytywne, powalił mnie nimi na łopatki, ale dzięki nim, nie czyta się jej od deski do deski. Skupiamy się, analizujemy, oceniamy, staramy się wyciągnąć jakieś wnioski. Pobudza nas do myślenia.

Nie przepadam za narracją męską w takich typach książek i trochę mnie to drażniło. Fajnie, że zostały wplecione przemyślenia bohaterki, gdyż trochę jesteśmy w stanie ją zrozumieć. Natomiast odniosłam wrażenie że uzewnętrznienia obojga z nich były za bardzo podobne do siebie, a według treści są to dwie sprzeczne postacie. Ten sam styl, kwieciste ubarwienia, momentami mnie to irytowało. Nie są to na pewno bohaterowie z którymi mogę się utożsamić.

Wspomniałam na początku tego opisu iż jest to romans, ale nie spodziewajcie się tego gatunku w klasycznej odsłonie. Ta książka w dużej mierze opiera się na namiętności i pożądaniu, ale to nie wszystko. Szokuje, momentami jest kontrowersyjna i przede wszystkim pokazuje do czego mogą doprowadzić człowieka błędnie ulokowane uczucia. Tu nie ma happy endu, na samym końcu nie będzie adnotacji "i żyli długo i szczęśliwie". Ale po przeczytanie jej nie powinniście uważać, że była to strata czasu. Otwiera nam oczy i w pewnym sensie daje do myślenia.

Na mnie osobiście już dawno żadna książka nie wywarła takiego wrażenia jak ta. Zasługuje na osiem mocnych punktów według mojej skali oceniania. Jeżeli ktoś z was zastanawiał się już nad tą pozycją to spokojnie może po nią sięgać, bez obawy.

Nie pozostaje mi już nic innego jak życzyć wam miłej lektury i do zobaczenia następnym razem. Ciężko mi będzie znaleźć podobne tematycznie pozycje, ale kilka poniżej może was zainteresuje.


1.   P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski 
2.   P O L E C A N E K O B I E T O M : "Wszystkie odcienie pożądania" Samantha Young
3.   P O L E C A N E K O B I E T O M : NIECZYSTA Megan Hart
4.  P O L E C A N E K O B I E T O M : PIERWSZY DOTYK Laurelin Paige


wtorek, 7 kwietnia 2015

"DRIVEN" Napędzani Pożądaniem K. Bromberg

Po przeczytaniu pierwszej części miałam mieszane odczucia co do tej serii. Już tyle podobnych pozycji przetoczyło się przez moje ręce, że w tym temacie ciężko mnie zaskoczyć. Z pierwszą częścią właśnie tak było. Poprawnie napisana, tematyka przekopiowana i to tak w skrócie. Sięgnęłam po drugą część z czystej ciekawości. Nie spodziewałam się jakiś wielkich rewelacji, a muszę przyznać, że miło mnie ona zaskoczyła.

Przede wszystkim w treść wpleciona jest narracja z punktu widzenia Coltona, dzięki czemu poznajemy go coraz bardziej i przede wszystkim rozumiemy pewne jego zachowania. Muszę przyznać, że momentami byłam wstrząśnięta jego powrotami do przeszłości. Nie ma chyba straszliwszej rzeczy niż maltretowanie dziecka. Nikt przy tym ne powinien przejść obojętnie. A autorka dość obrazowo i realistycznie przedstawia jego wspomnienia, dzięki czemu spojrzałam na niego zupełnie innymi oczami. Rozumiem jego zachowania i zmiany humorów. A jego cała wyliczanka "Spiderman. Batman. Superman. Ironman." jak i każda ta postać z osobna kojarzyć mi się będzie już tylko z Coltonem.

Ta część przepełniona jest takimi pokładami uczuć i emocji, że aż trudno w to uwierzyć. Główni bohaterowie na przemian kłócą się, robią sobie na złość i uprawiają seks. Nie jest to jednak tak przewidywalne, jak w innych książkach, może poza zakończeniem, które sobie wyobrażałam. Tutaj to ze sobą współgra i całość jest do pochłonięcia.

Jakoś nie przemawia do mnie zupełnie Rylee, która mimo że ma swój charakterek i pewność siebie, do tego nie można powiedzieć, że jest uległa to nadal coś mi w niej nie pasuje. A może to doświadczenia Coltona są bardziej interesujące, ciężko to określić, ale zdecydowanie jestem za tym męskim bohaterem.

Książka ta poza dość ciężkim tematem zawiera też wiele elementów humorystycznych, szczególnie dialogi Rylee i jej koleżanki, które momentami rozładowują napięcie. Więc jako całość jest to pozycja dość ciekawa, warta przeczytania. Od samego początku do końca książki między bohaterami trwa walka na uczucia.

Gdybym miała dać ocenę punktową, to przyznałabym jej mocnych osiem punktów, gdyż czas spędzony przy niej nie był na pewno stracony. Natomiast pod kątem odbiorców to będzie to kilka grup, do których zaliczyć mogę przede wszystkim kobiety, począwszy od osiemnastu do kilkudziesięciu lat. Na upartego mężczyźni też coś w niej znajdą, o ile się na nią otworzą.

Nie chce opisywać wam całej historii, gdyż mogę ją wam śmiało polecić do przeczytania i nie chciałabym zdradzać zbyt wielu szczegółów. Poniżej tylko kilka linków do podobnych pozycji i nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam miłej lektury.


niedziela, 26 października 2014

"Mroczne pragnienia" Lisa Renee Jones

Nie dawno przeczytałam pierwszą część tej serii, która nota bene wywarła na mnie ogromne wrażenie.  Bez najmniejszych wątpliwości postanowiłam zakupić i tą część, zważywszy że zakończenie pierwszej nie pozwoliło o sobie zapomnieć.

I czuję niedosyt....

Może zacznę od pierwszej rzeczy która strasznie razi mnie w oczy i jest tym niewątpliwie okładka. Nie ma jakiejś konsekwencji między pierwszą a drugą książką i gdyby nie napis wyjaśniający z tyłu okładki nie wiedziałabym że jest to kontynuacja drugiej części. Nie mam nic przeciwko temu zdjęciu z przodu, ale od serii wymaga się spójności. Skoro ma wyjść pięć części to powinno je coś ze sobą łączyć, a niewątpliwie okładka jest jednym z takich elementów.

Po drugie jak przechodzimy z zakończenia części pierwszej do początku drugiej i sytuacji w magazynie, zadajemy sobie pytanie po co w takim napięciu tak czekaliśmy? Autorka w dość prosty i szybki sposób nam to wyjaśniła. I przeszła do dość nudnawych opisów, w porównaniu oczywiście do poprzedniczki. Zdecydowanie zabrakło mi Rebeki i jej tajemnicy. Nasi bohaterowie borykają się ze swymi problemami mniejszymi i większymi, ale to już nie jest to. W cieniu nadal przejawia się motyw zbrodni, ale odsunięty jest on w dalszy kąt. I tego mi strasznie brakowało podczas czytania.

Żeby zrównoważyć jednak moje początkowe uwagi na plus zasługuje styl autorki, który nadal utrzymany jest na wysokim poziomie. Lekkim piórem wiedzie czytelnika po świecie Sary i Chrisa, zagłębiając nas w ich problemy. Powoli poznajemy demony przeszłości zarówno jej jak i odrobinę jej towarzysza. Nie szokują, gdyż się ich można było spodziewać, ale sprawiają że zaczynamy rozumieć i zachowanie i strach. Aczkolwiek odnoszę wrażenie, że Sara w tej części gdzieś zagubiła swój charakter. Podporządkowała się. Podobnie zresztą zachowuje się Chris, który stał się zabłąkanym chłopcem. Gdzieś zapodział się dominujący mężczyzna z części pierwszej.

Jedyną postacią, która nie uległa zmianie jest Mark, a po bliższym poznaniu zyskał on jeszcze na wartości. Liczę że jego postać w kolejnej części zostanie trochę bardziej rozbudowana.

Według mnie za szybko rozwiązała się sprawa Rebeki. Na szczęście powstała kolejna kryminalna zagwozdka, która rekompensuje nam tamte braki. A samo zakończenie tej części znowu zostawiło mnóstwo wątpliwości. Niestety ta część została co dopiero wydana, więc na kolejną wydaną na polskim rynku wydawniczym czekać trzeba będzie co najmniej pół roku.

Nie zmienia to jednak faktu, że na pewno kupię także tamtą, będę chciała się przekonać jak potoczyły się losy bohaterów. Jeszcze tyle tajemnic czeka na wyjaśnienia. Liczę ogromnie że w tamtej autorka trochę więcej uwagi poświęci zbrodni, a mniej elementom łóżkowym naszych bohaterów. Bo w tej niestety elementy te zdominowały całą książkę.

Lubię pozycje w których autor dostarcza nam emocji, i tutaj ich nie zabrakło. Dzięki tym emocjom nie przestajemy być ludzcy. Z tej kilka wyniosłam, więc nie jest źle. Niedosyt spowodowany jest jednak pierwszą częścią gdyż po prostu była lepsza i wydawało mi się, że ta powinna być taka sama. Mam ogromną nadzieję, że trójka utrzymana będzie w klimacie pierwszej.

Poniżej na zakończenie załączam już tradycyjnie kilka linków do podobnych tematycznie pozycji i życzę miłej lektury:
   
8.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Gdybym była Tobą" Lisa Renee Jones
9.  P O L E C A N E K O B I E T O M : PIERWSZY DOTYK Laurelin Paige

poniedziałek, 6 października 2014

"Gdybym była Tobą" Lisa Renee Jones

Kolejna książka, która przeleżała u mnie trochę czasu za nim zabrałam się za czytanie. Kupiłam sporo takich pozycji, gdy był boom na literaturę erotyczną i teraz muszę się z nimi zmagać. Do tej podchodziłam bardzo sceptycznie. Mam lekki przesyt literaturą iście Greyową, a napis na tylnej okładce nawiązywał do tego odłamu, a jak do tego dodamy jeszcze okładkę, która jakoś do mnie nie przemawiała. Skutek jest taki jak powyżej.

Z jednej strony cieszę się, że nie czytałam jej wcześniej, gdyż zakończenie jej zostawia wiele niedopowiedzeń. I gdybym miała czekać rok na wydanie dwójki, to wiele by mi uciekło. A tak będę na bieżąco, gdyż nie ma mowy żebym jej nie kupiła a na polskim rynku wydawniczym już jest. Więc tylko muszę podreptać do sklepu i ją zakupić. A uwierzcie mi naprawdę warto...

Pierwsze kilkanaście stron jakie przeczytałam nie zapowiadały nic nadzwyczajnego. Ale później strasznie się już wkręciłam w historię i samych bohaterów. Przede wszystkim główna bohaterka nie jest wykreowana jako głupia blondynka. Za to należy się ogromny plus dla autorki. Tak naprawdę to polubiłam Sarę, choć mam wrażenie że jej preferencje seksualne różnią się zdecydowanie od moich. Ale jest bardzo realistyczna, na pewno nie można jej przypiąć łatki papierowej bohaterki.

Co do panów to zbytniego wyrafinowania nie ma. Jeden dominujący i drugi tak samo. Obaj przystojni i bogaci. Czy coś wam to mówi? Dodam do tego, że jeden z nich ma za sobą traumatyczne przeżycia z dzieciństwa. Po tym można by już wymienić kilka pozycji literackich w których ten sam typ bohatera się przewija. Tutaj jednak oni nie rażą po oczach. W pewien sposób dopełniają główną bohaterkę i całą fabułę.

Niezaprzeczalnym atutem tej pozycji jest tajemniczość. Zarówno w przypadku samych bohaterów, którzy nie otwierają się między sobą tak na dzień dobry, jak i całej fabuły. Akcja kręci się wokół tajemniczej bohaterki, która pozostawia po sobie swoje pamiętniki. Czytelnik domyśla się wątku kryminalnego, ale czy on na pewno jest? Czy przypadkiem tajemnicza Rebeca nie postanowiła po prostu zniknąć i  zostawić swojego dotychczasowego życia? Czy przypadkiem któryś z dwóch dominujących bohaterów nie jest tajemniczym towarzyszem Rebecki? Takich pytań po lekturze tej pierwszej części można by wysnuć wiele.

Autorka nic nam nie wyjaśnia, a sieje mnóstwo domysłów i aluzji. Świetnie też gra na emocjach. Jej styl pisania bardzo mi odpowiada. Nie podaje wszystkiego na tacy tylko dawkuje po trochu. Ciekawie kreuje świat otaczający główną bohaterkę, także bez najmniejszego problemu udało mu się mnie wciągnąć i pochłonąć na całą niedzielę.

Na forum przeczytałam, że ma wyjść pięć części tej historii, natomiast z tyłu okładki mowa jest o trylogii. Ile w tym prawdy nie wiem. Okaże się, jak wydawnictwo postanowi je wydać.

Dla osób lubiących erotykę z dreszczykiem zdecydowanie mogę ją polecić, gdyż na pewno się nie rozczarujecie. Mam wrażenie że autorka pokrótce nakreśliła nam sytuację w tym tomie, sprawiając że był on takim wprowadzeniem. Natomiast kolejny będzie już mocniejszy. Prawdopodobnie nie zabraknie w nim klimatu BDSM, ale może się mylę....

Zachęcam gorąco do przeczytania, gdyż nie powinniście się zawieść i miło spędzić czas. Poniżej jeszcze tylko kilka linków do podobnych pozycji:


niedziela, 14 września 2014

"Miłość Kąsa" Wampiry Hollywoodu II Adrienne Barbeau

Jak zaczęłam to i postanowiłam skończyć. Niestety podobnie jak i poprzednia część ta także nie wywarła na mnie zaskakujących wrażeń. Była podobna do swojej poprzedniczki. Z uwagi na fakt, że czytałam pierwszą część wiedziałam już czego mogę się spodziewać. I po części moje domysły okazały się słuszne.

Ci sami bohaterowie, którzy nadal walczą z otaczającymi ich niebezpieczeństwami. Piękna Ovsanna Moore znowu jest w niebezpieczeństwie. Nie minął jeszcze miesiąc od poprzednich wydarzeń, a na horyzoncie nadciąga już kolejny problem. Ale nie musimy się o nią bardzo zamartwiać, gdyż ma obok siebie przystojnego wywiadowcę Petera Kinga, który nie da jej skrzywdzić.

Tylko co z tym wszystkim zrobi Maral, która nagle zostanie odepchnięta jako trzecie, zapasowe koło. Czy odnajdzie się w nowej sytuacji? Na wszystko niestety odpowiedzieć wam nie mogę, gdyż może znaleźć się chętny na przeczytanie jej. A ja tym samym zdradzę mu całą esencję książki.

Gdybym miała wskazać jeden element który mi się najbardziej podoba, to niewątpliwie byłaby to okładka. Zarówno ta, jak i poprzednia część skusiła mnie i zainteresowała tylko dzięki niej. Nie wiem tylko dlaczego na okładce jest blondynka, bo przecież główna bohaterka była brunetką. Trochę mi to miesza odbiór. I tak jak okładka zwróciła moją uwagę, tak tego samego nie mogę powiedzieć o bohaterach, którzy nadal nie ujęli mnie swoją osobowością. Strasznie przewidywalni i mało plastyczni. Mimo że on przystojny, a ona ładna, to jednak to zdecydowanie za mało. Nawet narracja dwuosobowa nie utrzymała mojego zainteresowania.

Podobnie jak część pierwsza ta także mi się dłużyła. Znowu pojawiły się rozbudowane opisy, nie tylko otoczenia i ubioru. Teraz autorka wróciła do poprzedniej części i pokrótce przypominała co się wydarzyło wcześniej. Tak na dobrą sprawę nie trzeba czytać części pierwszej, gdyż najistotniejsze wydarzenia są dość dokładnie opisane. Może ten zabieg jest fajny, kiedy się czyta pierwszą część a po długim czasie drugą lub w ogóle nie czytało się pierwszej. Ale w sytuacji gdy czyta się jedna po drugiej, jest to już męczące. 

Poprzednia część według mnie wypadła lepiej, choć rewelacji nie było. Tutaj nie ma zwrotów akcji, wszystko prosto i łatwo się układa, jakbyśmy szli po nitce do kłębka. Trochę to jak słaby kryminał i ten wątek zdecydowanie kuleje. Dużo lepiej ma się wątek miłosny, na który poświęciła autorka zdecydowanie więcej miejsca, niż ostatnio. I chyba te dwa elementy w tej części dominują.

A tak w woli podsumowania, po przeczytaniu dwóch części utwierdziłam się w przekonaniu, że wizja wampiryzmu przedstawiona przez autorkę nie przemawia do mnie. Dla mnie tu wszystkiego było za dużo, klanów, podziałów, itp.. Autorce nie udało się przenieść mnie do tego wykreowanego świata, stąd może mam taki niedosyt po przeczytaniu jej. Nie sądzę że dużo osobom przypadnie do gustu, więc zanim po nią sięgnięcie zastanówcie się dwa razy.

Poniżej jeszcze link do pierwszej części oraz kilka innych o tematyce wampirycznej;
1.  P O L E C A N E K O B I E T O M : WAMPIRY HOLLYWOODU Adrienne Barbeau, Michael Scott
2.  J.R. Ward, seria "Bractwo Czarnego Sztyletu"
3. Jeaniene Frost seria 'Nocna Łowczyni"
5   Larissa Ione "Rozkosz nieujarzmiona"
6.  Lara Adrian, autorka cyklu Rasa Środka Nocy
7. Gena Showalter, autorka serii Władcy Podziemi

poniedziałek, 3 lutego 2014

"Zakazane pragnienia" Marina Anderson

 Pierwsza część tej serii wywarła na mnie nie ciekawe wrażenia. Wręcz momentami czułam się zniesmaczona. Sama nie wiem też dlaczego zakupiłam drugą część, a do tego wszystkiego jestem właśnie po jej lekturze. Logiki w tym dużej nie ma. No ale cóż. Muszę zwolnić trochę miejsca na półkach zanim kupię nowe książki. Z tej okazji zapraszam na kolejne spotkanie z Harriet i Lewisem.

Pierwsza część przygotowała mnie w dużej mierze na to co zastanę w tutaj. Nie czułam więc zaskoczenia i zbulwersowania. Według mnie skłaniałabym się ku temu, że  tutaj było mniej hardcorowo. Oczywiście nadal seks stanowił dziewięćdziesiąt procent zawartości, ale było coś jeszcze. Ale o tym za chwilę...

Podoba mi się w tej autorce to, że nie boi się trudnych tematów. "Przystań posłuszeństwa" czy "Mroczny sekret" to tytuły, które mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Poruszają tematy mało komercyjne. A dodatkowo dzięki prostemu językowi i lekkiemu stylowi autorki, czytając, nie odczuwamy ciężkości problemu. Ale mimo wszystko to lektura nie dla mnie. Nadal wypada ona średnio wśród oblężenia obecnie literaturą erotyczną. Czytałam zdecydowanie lepsze pozycje.

Autorka wprowadziła do fabuły wielowątkową narrację, dzięki czemu poznajemy przemyślenia głównych postaci z ich perspektywy. Zabieg ten ma swoje plusy i minusy. Niezaprzeczalnie pozwala nam się bardziej wczuć w emocje poszczególnych postaci. Możemy poznać ich dylematy, rozterki i przede wszystkim pragnienia. Widzimy jak Harriet z nieśmiałej dziewczyny przeistacza się w kobietę świadomą swych potrzeb. Jak za namową świeżo poślubionego męża oddaje się przyjemnościom cielesnym z jego przyjacielem Edmundem. Jesteśmy świadkami walki wewnętrznej Lewisa, który pragnie nakręcić film i równie mocno kocha swą żonę i walczy z zazdrością. Poznajemy małżeństwo z dziesięcioletnim stażem, które zaczyna się nudzić sobą.  

Niestety wielowątkowość momentami wprowadza także zamieszanie i mętlik, gdyż autorka dość często skacze między postaciami, bez wyraźnego zaznaczenia. 

Jeżeli liczycie na zaskoczenie to na pewno się tego nie doczekacie. Fabuła od początku do końca jest przewidywalna. I tak jak wspomniałam wcześniej seks stanowi tu wspólny mianownik wszystkich bohaterów, którzy wykorzystują każdą nadarzającą się okazję do zbliżeń. 

Nie zamierzam wam jej polecać, gdyż jest przeciętna. Dałabym jej tylko pięć punktów na skali dziesięciopunktowej. A za tą cenę można znaleźć dużo ciekawsze pozycje literackie o podobnej tematyce w sklepie. Poniżej lista pozycji zupełnie nie trafionych:

czwartek, 23 stycznia 2014

LARA Adrian "W objęciach północy"

Jedni mają ich dosyć, inni zupełnie nie rozumieją ich fenomenu a jeszcze innych zupełnie to nie obchodzi. Ja wychowałam się na pokoleniu wampirów, więc do tej pory czuje do nich ogromny sentyment. Miałam w pewnym momencie przesyt (tak jak obecnie literaturą erotyczną) i musiałam na kilka miesięcy je odłożyć, ale postanowiłam nadrobić zaległości i opróżnić swoją biblioteczkę książek czekających na przeczytanie. 

W związku z tym dziś prezentuję wam chyba klasykę tzw. gatunku urban fantasy. To już dziewiąta część serii Rasa Środka Nocy. Poprzednie osiem części czytałam co najmniej półtora roku temu i po takim czasie ja nadal pamiętałam wszystko. Każdego z członków Zakonu i historię opisującą jego losy. To przede wszystkim przykład na to, jak wciągająca to seria. Z jednej strony opisuje główny wątek, który od pierwszej części się nie zmienia, na bazie jego powstają wątki poboczne, w każdej kolejnej części opisujące losy innego członka Zakonu. 

Tym razem bliżej poznajemy losy tajemniczego Huntera, który już od dłuższego czasu intrygował swoją skrytością. Wychowany w niewoli, od małego szkolony do zabijania stanowi idealną broń w walce z Dragosem, swym stwórcą. Bez najmniejszego skrupułu potrafi zabić, jeżeli taka jest jego misja. Nie wykazuje i nie dopuszcza do siebie żadnych uczuć, do chwili aż pewnego dnia spotyka Corine. To jedna z wielu pięknych kobiet, która została uwolniona przez Zakon z rąk Dragosa. Przez wiele lat była trzymana w klatce, torturowana i gwałcona, a wszystko po to by szaleniec mógł tworzyć prywatną armię zabójców.    

To właśnie Hunterowi przypada obowiązek odstawienia Corine do rodziny. W momencie przekazania okazuje się, że to ojciec naszej głównej bohaterki przygotował porwanie i upozorował jej śmierć. I w taki oto sposób Corin zaczyna długą podróż z Hunterem, który podobnie jak ona, miał już wcześniej do czynienia z  Dragosem, więc w pewien sposób powinien rozumieć co przeszła.  Ale czy na pewno?

Nie zamierzam wam więcej treści zdradzić, bo jeżeli ktoś lubi taką tematykę to na pewno warto ją przeczytać i z pewnością przy tym nie będzie się nudził. Książka trzyma w napięciu do samego końca, a podczas czytania nie pozwala nam jej odłożyć na dłużej, podświadomie nas przyciągając. Zakończenie natomiast przynosi tak wiele niedokończonych spraw, że cieszę się bardzo z faktu posiadania kolejnej części. Nie będę tkwiła w zawieszeniu zastanawiając się, jak potoczyły się losy Chasa.

Jak wszystkie jej poprzedniczki, tak i ta łączy w sobie romans z sensacją, które w idealnych proporcjach się ze sobą uzupełniają. Po przeczytaniu ich wszystkich dostrzec można charakterystyczny schemat, którym posługuje się autorka, a który mimo tylu lat się sprawdza. Przecież pierwsza część wydana była w 2007 roku, czyli przeszło siedem lat temu, a ja nadal pamiętam spotkanie Lucana i Gabrielle. Po tej części na długo zostanie ze mną jakże trafne stwierdzenie autorki, "Dom. To słowo było niezawodne jak broń, twarde jak diament, nieporuszone jak skała. Dom. To było coś, czego ani on, ani ten niebezpieczny nastoletni zabójca nigdy nie mieli."
Nie będę przeciągała dłużej swoich wywodów na temat tej  książki. Daje jej mocnych osiem punktów i zachęcam do lektury. Poniżej jeszcze tylko lista kilku propozycji o podobnej tematyce:
1. Larissa Ione "Rozkosz nieujarzmiona"
2. Lara Adrian, autorka cyklu Rasa Środka Nocy
3. Gena Showalter, autorka serii Władcy Podziemi
4. Ivy Alexandra, autorka serii Strażnicy Wieczności 

niedziela, 27 października 2013

"Do utraty tchu" Cherrie Lynn

Kolejne miłosne opowiadanie na samotny wieczór. Szybko się czyta, gdyż historia i bohaterowie są wciągający, ale równie szybko się o niej zapomina. Jedna z wielu obecnie popularnych wydań. 

Skoro jednak przeczytałam, to pokrótce opowiem wam co w środku można znaleźć. Na pewno historia bardziej mi się podobała niż w części pierwszej.  To zasługa charakterów, które zostały przypisane głównym bohaterom. Ona poukładana, opanowana i poprawna, zupełne przeciwieństwo jego. Jest ostatnią kobietą, z jaką chciałby się związać. Jeden wieczór sprawia, że nie potrafią o sobie zapomnieć. I choć mija pół roku odkąd ostatni raz się widzieli, coś ich ku sobie nadal ciągnie.

Jest takie powiedzenie, że czas rany leczy, ale każdy potrzebuje bodźca który sprawi że w to uwierzy. Tak też było w przypadku Macy, tylko Seth do niej dotarł. Tylko on przebił się przez grubą powłokę strachu pod którą chowała się od wypadku. Tylko on zauważył jej maskę, którą wkładała dla otoczenia. A przecież wymarzyła sobie innego faceta. Ten, w żaden sposób nie powinien przykuć jej uwagi.

Podobnie było i z nim. Taka dziewczyna jak Macy, zupełnie nie była w jego typie, a wręcz typ ten unikał jak tylko mógł. Raz się sparzył i do tej pory nie potrafił o tym zapomnieć. Zupełnie nie wierzył, by ktokolwiek znalazł  w  nim coś dobrego. Tatuaże i kolczyki to była jego maska, za pomocą której, za wszelką cenę starał się oddzielić od swego brata bliźniaka.

Ale przed przeznaczeniem nikt nie ucieknie, a z obserwacji wiem, że spotyka nas w najmniej spodziewanym momencie. Tak też było i w przypadku tej dwójki. Obydwoje potrzebowali pocieszenia i towarzystwa, a los się do nich uśmiechnął. Oczywiście nic w życiu nie dostajemy za darmo, a oni będą musieli zawalczyć o swoje szczęście.  I to od nich będzie zależało, co z tą niespodziewaną szansą zrobią.

Jak dla mnie to była prosta opowieść. Jak na klasyczne romansidło przystało.  Historia dwójki zakochanych, miłość, pożądanie, namiętność, czego można chcieć więcej? No właśnie jeżeli zadaniem jej ma być rozluźnienie i zapewnienie rozrywki, to jak najbardziej ona się nada. Głębszych jednak prawd raczej nie ma się co doszukiwać. Daję jej sześć punktów i życzę miłej lektury.

Podobne pozycje znajdziecie poniżej;

3.   Gina L. Maxwell "Edukacja kopciuszka"

wtorek, 10 września 2013

Darynda Jones "Drugi grób po lewej"

Pierwszym tomem tej serii rozpoczęłam przygodę z tym blogiem. Druga część przypada na pięćdziesiątą siódmą opisaną przeze mnie książkę.  Czy to dużo na dziesięć miesięcy? Nie za wiele, ale też nie za mało. Ostatnio mam pod górkę z czasem i książką, więc ciężko mi coś opisać, ale obiecuję częściej, niż obecnie zamieszczać posty. 

A wracając do tej pozycji, to muszę przyznać, iż pierwszy tom nie wywarł na mnie spektakularnego wrażenia. Był poprawny i ciekawy. Ta część mnie jednak zaskoczyła na plus. Do samego końca autorka trzyma w napięciu i zaskakuje prawie na każdym kroku. O zakończeniu zupełnie nie wspomnę. Już się nie mogę doczekać, do listopada, by sięgnąć po dalszą część.

Nasza główna bohaterka Charley Dawidson jest nieobliczalna, zabawna i zaskakująca. Jej cięty język i sarkastyczne riposty wprowadziły indywidualny klimat do tej pozycji, nadając jej niepowtarzalny charakter. Do tego ciekawi przyjaciele i jeszcze bardziej zagadkowi wrogowie tworzą niecodzienną historię.  Jak ktoś lubi fantastykę to ta pozycja jest zdecydowanie dla niego.  Ale uwierzcie, nie zabraknie tu również sensacji i oczywiście romansu, gdyż jest to połączenie wielu gatunków literackich.

Pod względem wiekowym sugerowałabym sięgnąć młodzieży dojrzałej, gdyż momentami język jest dość wulgarny. Kobietom dojrzałym raczej ta pozycja też nie przypadnie do gustu. Natomiast powinna się podobać niektórym mężczyznom, ale im radzę sięgać na własną odpowiedzialność. Sam klimat i cały wątek zawęża również grono czytelników, gdyż nie wszystkim spodoba się wątek kostuchy. Do tego okładka zdecydowanie może odstraszyć od siebie kolejny segment czytelników. Jak dla mnie to jedna z tych gorszych okładek.

A co do treści, to całkiem fajnie opowiedziana ciekawa historia. Pierwsza część była swego rodzaju przyzwyczajeniem się do stylu pisania autorki. Tu już mnie on tak nie drażnił, a wręcz był jak na miejscu. Zabawny, lekki i zaskakujący, podobnie jak i sama postać naszej bohaterki. Podobał mi się fakt potraktowania dość poważnego tematu, jakim jest śmierć w dość zabawny sposób. To dobra książka na rozluźnienie po ciężkim dniu, momentami dialogi wprost rozkładają na łopatki.

Polecam. Ja daję jej siedem punktów na możliwych dziesięć i życzę udanej lektury.

niedziela, 28 lipca 2013

WBREW ZASADOM Samantha Young

 Bardzo miłym zaskoczenie dla mnie była ta pozycja. Ostatnio wpadały mi w ręce mało ciekawe książki. Już myślałam że autorzy się wypalili i trzeba będzie szukać nowego wątku w literaturze. Bo ile można czytać o tym samym. A tu proszę taka perełka. Gdy tylko przebrnęłam przez pierwsze dziesięć stron, wiedziałam, że to pozycja dla mnie. 

Przede wszystkim realizm całej sytuacji. Od początku do końca jestem w stanie w tę historię uwierzyć. Prosta, realna i niewyszukana. Nasza główna bohaterka po stracie całej rodziny w wypadku samochodowym, a następnie rok później najlepszej koleżanki, nie dopuszcza do siebie nikogo. Nikomu nie opowiada o sobie i tym samym nie zmusza nikogo do zwierzania jej się. Cierpi na syndrom stresu pourazowego, czyli na zaburzenie, które może wystąpić u każdej osoby, która przeżyła stratę fizyczną bądź, co częściej się zdarza, emocjonalną. Oczywiście, na początku nie dopuszcza do siebie takiej myśli. W momencie gdy zaczynają pojawiać się ataki paniki, zawsze wini kogoś innego. A że owe ataki pojawiają się, gdy poznaje sąsiada i brata współlokatorki, ma świetnego kozła ofiarnego.

Jak się jednak sami przekonacie Jocelyn z Bradenem tworzą wspaniałą parę, którą od samego początku nie da się nie lubić. Uparty Szkot, który zawsze dostaje wszystko czego chce i zamknięta w sobie dziewczyna, która będzie musiała przebyć bardzo długą drogę, by znaleźć własne "ja", przykuli mnie do siebie bez najmniejszego problemu. Podobnie jak cała ta sytuacja, tak i oni sami są tacy realni. Momentami miałam wrażenie, iż cała akcja toczy się gdzieś obok mnie. I gdyby nie wtrącane od czasu do czasu zagraniczne miasta i ulice, nie stanowiłoby to większego wysiłku intelektualnego by sobie to wyobrazić.

Jeżeli o postaciach mowa, to wspaniałym dopełnieniem dla dwójki głównych bohaterów były pary Adam i Ellie oraz James i Rhian. Ich losy były tak poprzeplatane z losami Jocelyn i Bradena, że stanowiły jedną całość. Bez najmniejszego problemu mogliśmy śledzić dzieje tej pary, która nam najbardziej przypadła do gustu.

Obok realizmu sytuacji i postaci na pewno nie zabraknie w całej tej historii dramatyzmu i niespodziewanych zwrotów akcji. I nie mam na myśli tylko głównych postaciach. Szczęście i smutek czy radość i zmartwienie dotknie każdego z nich. I jak to przystało na realne postacie, każda z nich inaczej będzie do tego podchodzić i inaczej to odbierać. Każda ze swoim bagażem doświadczeń będzie musiała dokonać własnego rachunku sumienia, by móc zrobić krok naprzód.

Skoro o realizmie już wspomniałam, to warto też dodać, że całość książki napisana jest prostym językiem. Co ma zasadniczy wpływ na jasność i przejrzystość odbioru. Natomiast komiczne i zabawne dialogi między postaciami, rozluźniają momentami iście napięte sytuacje. Postronny obserwator, widzący mnie podczas czytania tej lektury, zauważyłby na mojej twarzy szereg uczuć się na niej malujących. I nie byłby to tylko uśmiech, który oczywiście gościł najczęściej, na pewno nie zabrakłoby zaskoczenia, strachu czy zwyczajnego smutku.

Jak dla mnie osobiście to przykład typowej powieści psychologicznej, wypełnionej po brzegi emocjami. Do tego konkluzja, jaka wyłania się po przeczytaniu trafia chyba do każdego. Bo nie ma na świecie osoby, która by w swoim życiu nie straciła kogoś bliskiego. Tak jesteśmy ukształtowani. Rodzimy się, żyjemy i umieramy. Ważne jest aby strata nie budziła grozy, a była źródłem wiedzy i mądrości. Powinna nauczyć nas, abyśmy nie lękali się, że jutro może nigdy nie nadejść, ale byśmy żyli pełnią życia, jakby godziny umykały równie szybko co sekundy. Strata powinna nauczyć nas, abyśmy cenili tych, których kochamy, nie robili niczego, czego moglibyśmy później żałować, i radowali się jutrem niosącym ze sobą wspaniałe perspektywy. Bo chyba nie odkryję nowości, pisząc że rzeczą prostą i naturalną jest lękanie się życia, natomiast czasami najdzielniejszą jaką możemy uczynić, jest cieszenie się tym, co mamy.

Z czystym sumieniem polecam wam te pozycję. Czas, który poświęcicie na jej przeczytanie nie będzie na pewno czasem straconym. Ja daję jej dziesięć punktów i umieszczam w swojej prywatnej biblioteczce bestselerów. Poniżej jeszcze tylko linki do książek o podobnym znaczeniu literackim:

1.    P O L E C A N E K O B I E T O M : "Piekło Gabriela" Sylvain Reynard
2.    P O L E C A N E K O B I E T O M : "EKSTAZA GABRIELA" Sylvain Reynard
3.    P O L E C A N E K O B I E T O M : Pokuta Gabriela" Sylvain Reynards
4.    P O L E C A N E K O B I E T O M : OSTATNIA SZANSA Samantha Young
5.    P O L E C A N E K O B I E T O M : Samantha Young "Cofnąć czas"
   

czwartek, 21 lutego 2013

"Piekło Gabriela" Sylvain Reynard

Po przeczytaniu tej książki, pragnę przede wszystkim sprostować napis na okładce informujący nas iż będzie to diabelski erotyk. Nie zgadzam się z tym zupełnie, to bardzo dobrze napisany romans, od którego ciężko się oderwać. A tak nawiasem mówiąc, scena łóżkowa między głównymi bohaterami dopełniła się dopiero na 630 stronie, a książka liczy 638 stron, więc to tak praktycznie  na zakończenie.

Po atakującej nas z każdej strony erotyce (nie mówię że to nie przyjemne, gdyż po takie pozycje jeszcze sięgam) bardzo chętnie zanurzyłam się w tej lekturze. Oczywiście nieświadomie, gdyż nabywając ją, myślałam iż to będzie "greyowa" replika. A tu masz, taka niespodzianka. Urzekł i zachwycił mnie profesor Gabriel. Nie potrafiłam odłożyć jej na bok i dźwigałam ją razem ze sobą, by w każdej możliwej wolnej chwili zagłębić się w niej.  

Fabuła tej książki jest banalna, ile to już razy młoda dziewczyna zakochuje się w starszym, dojrzalszym mężczyźnie. W tym przypadku mamy relacje między profesorem a jego studentką. Ale jak pokazuje powyższy przykład, nawet banał dobrze napisany potrafi przyciągnąć i zwrócić uwagę. A ostatnie przypadki czytelnicze tylko utwierdzają nas w tym przekonaniu, gdyż ciekawie zapowiadający się przypadek Greya, źle napisany, odstrasza i męczy podczas czytania.

A teraz o głównych bohaterach. Julia Mitchell, młoda studentka z ubogiej rodziny. Z domu wyniosła przykre wspomnienia, gdyż nigdy nie zaznała miłości matki alkoholiczki. Wczesne doświadczenia z mężczyznami nie były lepsze, to wszystko i kilka jeszcze innych sytuacji zakorzeniły w dziewczynie niską ocenę własnej wartości. Strasznie zakompleksiona, nieśmiała ale głęboko wierząca w dobro trafia na wykłady profesora Gabriela Emersona. I już pierwszego dnia podpada zgorzkniałemu profesorowi.

Tegoż dnia, profesor dowiedział się o śmierci swojej przybranej matki, więc swoje rozgoryczenie przelewa na przypadkową, nieśmiałą dziewczynę o pięknych oczach. I tak oto dochodzi do pierwszego spotkania między naszymi postaciami. Osoba Gabriela jest o wiele ciekawsza i bardziej złożona, gdyż to on przechodzi większą przemianę. Jako syn alkoholiczki nigdy nie zaznał miłości rodzinnej, w młodości pochłonęły go narkotyki. Obwinia się za śmierć swojej nie narodzonej córeczki. Jego życie to jedna wielka udręka. Żyje w przekonaniu, iż nie zasługuje na miłość, zbawienie i szczęście. Długo walczy ze swymi uczuciami do naszej bohaterki.

Nie chciałabym wam opisywać treści, gdyż najciekawsza jest właśnie ich droga, którą będą musieli przejść, by spotkać się w łóżku. Na pewno, ten kto czytał zwrócił uwagę, iż momentami irytuje zachowanie Julii, które w niektórych momentach ociekało tak słodyczą, że aż mdliło, jak i zachowanie Gabriela, którego dobroć i troska po przemianie duchowej również nie orzeźwiała, a momentami wręcz przytłaczała. Ale całość naprawdę wciąga i w ogólnej ocenie nie mogę powiedzieć, że nie polubiłam ich.  

Dopracowane opisy zdarzeń i postaci, w połączeniu z niekończącymi się odwołaniami do klasyków literackich, sprawiły że całą tę pozycję trzeba było czytać wolno i ze zrozumieniem, w ciszy i spokoju. Podobnie jak główni bohaterowie, którzy bez pośpiechu się poznają i odkrywają przed sobą własne dusze...

I to tutaj chyba tkwi ten fenomen właśnie, gdyż w naszym życiu przyzwyczajeni jesteśmy do biegu, podejmowania szybkich decyzji i nie zastanawiania się. A ta pozycja od nas wręcz tego wymaga. Zmusza do zastanowienia się nad własnym podejściem do życia i miłości. Tu nie znajdziemy szybkiego numerku na trawie bądź w łazience. Tutaj mamy przykład klasycznego uwodzenia i zdobywania partnerki, poprzez wytworzenie więzi wzajemnego zaufania. Podoba mi się bardzo lekkość w niej zawarta. I te cytaty, których jest tu mnóstwo, a które ożywiają i wzbogacają całość.

Nie wiem kto opisywał treść książki na okładce, ale to osoba, która chyba zupełnie nie zajrzała do środka. Już dawno nie trafił mi się tak nie adekwatny opis, w porównaniu z zawartością. Jak wspomniałam na samym początku tu nie ma mowy o erotyzmie, jest miłość, pożądanie, namiętność, ale podane w bardzo gustownym opakowaniu.

Jeżeli chcecie odetchnąć od bulwersujących scen erotycznych, których obecnie rynek prasowy dostarcza nam bez liku. To ta pozycja jest na pewno dla was. Po przeczytaniu jej, mężczyzna zrozumie jak traktować kobietę i stawiać ją na piedestale, a kobieta doceni starania mężczyzny.

Życzę przyjemnej lektury, i na zakończenie króciutki cytat: Bycie prawdziwym nie zależy od tego, jaki jesteś; to coś, co ci się może przytrafić.

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : Pokuta Gabriela" Sylvain Reynards

piątek, 30 listopada 2012

Jeaniene Frost "Jedną nogą w grobie"




Jak ja się bałam sięgnąć do tej części... Ile filmów i książek przerobiłam, w których pierwsza część mnie urzekła, a druga niestety już tak ciekawa się nie okazała. Dla przykładu "Dr House", każda kolejna jego seria była wymuszona, a już przy ósmej to producentom zabrakło chorób na wymyślenie i zaciekawienie widza. A saga "Zmierzch" nie okazała się wcale lepsza. Przy jednej z części nawet usnęłam w kinie....

Ta książka mnie jednak zaskoczyła...

Akcja nadal utrzymuje swoje szybkie tempo, czasami aż zaskakujące i strasznie zwrotne. Czasami sama nie mogłam nadążyć za autorką. Może dlatego, że skupiła ją ona w tej części na głównej bohaterce, dzięki czemu mamy możliwość zapoznania się bardziej z jej otoczeniem, i postaciami wokół niej samej. Poznajemy jej najbliższych podwładnych i relacje jakie ją z nimi łączą.

 Dla tych którzy nie przeczytali części pierwszej, to informuję iż Cat przyjęła propozycje pracy w tajnej jednostce departamentu bezpieczeństwa narodowego, robiąc jako przynęta i haczyk na istoty nadprzyrodzone.  Dostała swój oddział który sama wyszkoliła i sama nimi dowodziła. To oni stali się dla niej prawdziwymi przyjaciółmi, którzy w pewnym momencie będą ryzykować dla niej własne życie.

Najbardziej jednak tragiczną jej decyzją, kończącą pierwszą część było opuszczenie  Bonsa na cztery długie lata. Cztery długie i do tego samotne lata, po których okazuje się że to ona sama została zwierzyną. Powrót jej ukochanego wampira ze słowami "szukałem cię od dnia, kiedy odeszłaś" pozwolił autorce na przedstawienie bardzo rozbudowanych wątków mocno erotycznych. "Wiesz jaka jesteś piękna? Absolutnie zachwycająca. Zamierzam spędzić wiele godzin na odnawianiu znajomości moich ust z twoim ciałem, i już nie mogę się doczekać, żeby sprawdzić, czy smakujesz tak dobrze, jak pamiętam". Dodajmy do tego zabawne dialogi, w których autorka porusza problem zaufania i zazdrości "on mi wybaczył, że go zostawiłam i ukrywałam się przed nim przez tyle lat, więc możesz się założyć o swoją cipę zużytą przez grupowe orgie, że ja wybaczę mu to jedno lizanie" a dostaniemy powieść zdecydowanie dla kobiet dorosłych.

W części tej podoba mi się dawkowanie informacji, przez co autorka nie popada w pewien schemat sytuacyjny i zaskakuje nas- swoich czytelników. Naszpikowana humorem, akcją i ciekawą fabuła sprawia że bardzo miło się ją czyta, a wręcz czasami wywołuje niekontrolowane ataki śmiechu, bądź rumieńce na twarzy. Przedstawienie historii oczami naszej głównej bohaterki pozwala nam ją poznać bardziej dogłębnie, przez co bardziej angażujemy się w jej kolejne perypetie i problemy.

Tak jak pierwsza część ta również wciągnęła mnie bez reszty. Zapewne dzięki lekkiemu i przyjemnemu stylowi autorki udało mi się ją pochłonąć w ciągu jednego dnia. Polecam zdecydowanie, jeżeli lubicie paranormalne romanse dla kobiet. Poprzeczka którą postawiłam po przeczytaniu pierwszej części została utrzymana i już nie mogę się doczekać do zapoznania się z trzecią częścią.