niedziela, 9 marca 2014

"Wszystkie odcienie pożądania" Samantha Young

 "...Świat zawsze chce przemienić nas w kogoś, kim wcale nie jesteśmy. Próbuje przerobić nas na własną modłę. Zmieniamy się pod wpływem ludzi, upływu czasu, wydarzeń, aż wreszcie nie mamy pojęcia kim jesteśmy. Ale jeśli pozostaniesz wierny sobie, wewnątrz nadal będziesz sobą...."

Uwielbiam takie momenty, kiedy sięgam po książkę z lekkim ociąganiem, tak niechętnie. Po czym zatracam się w niej tak, że okazuje się że w ciągu dwóch wieczorów przeczytałam prawie 500 stron. I ciągle mi mało. Historia i bohaterowie są tak realni, że bez problemu, na każdym etapie jestem w stanie w nich uwierzyć.

Strasznie nie podoba mi się okładka, która jest ewidentnym zaprzeczeniem treści. W połączeniu z tytułem, który podobnie nie wiele ma wspólnego z zawartością, po prostu odstraszają czytelnika, sugerując (i do tego mylnie) co będzie w środku. Jeżeli liczycie na mocne sceny erotyczne to tutaj ich nie znajdziecie. Występują zbliżenia, ale podane są w miarę subtelny sposób. Zdecydowanie stanowią one dopełnienie opisanej historii.

A sama opowieść na pewno nie jest kolorowa. Autorka porusza tak wiele problemów, które obecnie dotykają nasze społeczeństwo. Na pierwszy plan wysuwa się alkoholizm, który niszczy nie tylko osobę pijącą ale i całe otoczenie wokół niej.  Nasza główna bohaterka przez lata żyła w patologicznej rodzinie w której to ojciec pije i bije swe dziecko. W trosce o dwuletniego brata brała na siebie wszystkie kary. A matka która przecież z nimi mieszkała tolerowała zachowanie męża i nigdy nie stawała w obronie swych dzieci. Po latach ojciec zniknął a piciem zajęła się matka. Johanna Walker, jako szesnastolatka rzuciła szkołę i poszła do pracy by utrzymać rodzinę. To pokrótce jej historia.

Naszą bohaterkę mogliśmy poznać pobieżnie w poprzedniej książce autorki -"Wbrew zasadom". Tamta część mi się podobała, ale ta mnie urzekła. Może początek był lekko monotonny, ale później nie ma co jej zarzucić. Jo, jako dwudziestopięciolatka wieczorami pracuje w barze, w ciągu dnia dorabia sobie jako sekretarka, a do tego umawia się tylko z bogatymi facetami. Dlaczego? Otóż nasuwa się kolejny problem społeczny, jakim jest sponsoring. Oczywiście to wszystko w imię wyższego celu. W życiu nic nie ma za darmo, a ona ma na utrzymaniu pijącą matkę i brata, oraz cały dom.

Pewnego dnia poznaje Camerona, młodego, pewnego siebie mężczyznę, do którego od samego początku czuje magnetyczne przyciąganie. Oboje długo będą walczyć z tym uczuciem, by mu się poddać. Ale przecież to romans więc ugiąć się będą musieli, a droga którą przejdą będzie pełna wyboi.

Uwierzcie warto po nią sięgnąć ze względu na choćby powyższe, ale nie tylko. Autorka w świetny sposób pokazała przemianę człowieka. Na przykładzie Jo widzimy jak z niepewnej siebie, zakompleksionej, przestraszonej istoty, pod wpływem Camerona nabiera wiary w siebie. Już nie wegetuje, tylko po prostu zaczyna żyć.

Duży plus dla autorki należy się za dobór postaci. Nie ma milionerów, ani próżnych blondynek. Postacie są realne i przede wszystkim plastyczne. Świetne dialogi momentami rozwalały mnie na łopatki. I o ile akcja nie jest zawrotnie prędka, to tutaj zupełnie to nie przeszkadza i nie wpływa na odbiór. Do tego emocje i uczucia przejawiają się prawie na każdym kroku. To książka z przesłaniem. Ja sama podczas czytania momentami się wzruszałam. I z całą odpowiedzialnością mogę ją wam polecić. Ode mnie ma ona dziesięć punktów. ;-)

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : WBREW ZASADOM Samantha Young
2. P O L E C A N E K O B I E T O M : NIECZYSTA Megan Hart
3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Piekło Gabriela" Sylvain Reynard
4.  P O L E C A N E K O B I E T O M : OSTATNIA SZANSA Samantha Young
5.  P O L E C A N E K O B I E T O M : Samantha Young "Cofnąć czas"

2 komentarze:

  1. Ostatnio mam jakiś niesmak do erotyki, zapewne po ostatniej książce, jaką przeczytałam, ale jeśli nie ma mocnych scen łóżkowych, to może za jakiś czas :) A w takim razie okładka i tytuł rzeczywiście bardzo nie trafione :D

    OdpowiedzUsuń
  2. spróbuj nie powinnaś się zawieść

    OdpowiedzUsuń