czwartek, 23 kwietnia 2015

ZAPLĄTANI Emma Chase

Ostatnio trafiały mi się książki mało interesujące, które na długo nie zostaną w mojej pamięci. Tego samego nie mogę jednak powiedzieć o tej pozycji. Choć okładka mnie zaciekawiła, to w gruncie rzeczy zabierałam się do niej sceptycznie. Nie czytałam komentarzy osób, którzy już się z nią zapoznali, więc nie miałam żadnego odniesienia. Leżała i czekała na swoją kolej. A gdybym wiedziała, że tak miło spędzę przy niej czas na pewno sięgnęłabym po nią wcześniej.

W książce tej niewątpliwie przykuwa uwagę narracja, która prowadzona jest przez głównego bohatera zwracającego się bezpośrednio do nas. Główny bohater przystojny, młody mężczyzna, który zdaje sobie sprawę ze swojego narcyzmu, arogancji i pewności siebie. Traktuje kobiety przedmiotowo, do czasu aż nie spotka tej jednej - jedynej.  Fabuła przewidywalna i gdyby nie ten sposób narracji, pewnie by przeszła bez echa, przynajmniej w moim odczuciu. A tutaj mamy ochotę polemizować z tym aroganckim typkiem, który poza czubkiem swego nosa nie widzi nic. A i on sam wciąga nas w polemikę, gdyż momentami zwraca sie bezpośrednio do nas.

Zabieg ten spowodował,  że książka powiewa świeżością i jak się już zacznie, nie chce się jej odłożyć na bok. Momentami irytuje zachowanie głównego bohatera, momentami sprawiało, że uśmiech pojawiał mi się na twarzy, ale zawsze wzbudzał on we mnie jakieś emocje. Nie jest to typ bohatera nijakiego. Podobnie zresztą jak Katherine Brooks, która twardo stąpa po ziemi. Nie jest zapatrzoną w siebie pustą lalką, która bez swego partnera nie daje sobie rady. Ambitna i zaradna, pewna siebie i swej wartości, jak lwica broni swego zdania. Ostatnio rzadko mamy do czynienia z tym typem kobiet, szczególnie w romansach, w których obecnie dominują bohaterzy dotknięci traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa.

Tej książki nie da się streścić w kilku zdaniach, gdyż fabuła jest banalna i wielokrotnie już poruszana. Tutaj fenomenem jest sposób jej przedstawienia. I to kolejny przykład na to, że nawet banalna historia fajnie opowiedziana wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć. Wbrew pozorom, nie jest łatwo napisać romans, gdyż temat miłości wałkowany już był chyba we wszelki możliwy sposób. I by utrzymać uwagę czytelnika, już nie wystarczy wpleść w tekst kilka scen erotycznych i parę śmiesznych dialogów.

Ja jestem pełna podziwu dla autorki, która tak szczegółowo i obrazowo przedstawiła funkcjonowanie i sposób myślenia przedstawiciela płci męskiej. Rzadko spotkać można romans z tej perspektywy napisany. Oczywiście nie oznacza to, że się zgadzałam z jego wywodami i nawet łapałam się na momentach gdzie mentalnie z nim polemizowałam. Ale całość rozbawiła mnie i sprawiła że z ogromną przyjemnością sięgnę po tom drugi. Była przede wszystkim prosta i lekka, brak w niej było ciężkich tematów i trudnych decyzji. Autorka powstrzymała się nawet przed opisywanie rozpaczy w trakcie rozstania. Mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że to książka o mężczyznach dla mężczyzn, ale oczywiście kobiety tez w niej znajda wiele dla siebie. Z czystym sumieniem wam ją mogę polecić i nie powinniście żałować tej decyzji. Poniżej tradycyjnie jeszcze tylko kilka podobnych pozycji i pozostało mi już tylko życzyć udanej lektury :-)

1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Pokusy i Łakocie. Nizebyt grzeczna rzecz o miłości" Tara Sivec
2.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Wszystkie chwyty dozwolone" Liz Fielding
P O L E C A N E K O B I E T O M : "Pokusy i Łakocie. Rodzina nie do końca idealna." Tara Siviec

6 komentarzy:

  1. Aaaaa "Zaplątani" :D Świetna książka, doskonale się na niej bawiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja także miło spędziłam z nią czas :-)

      Usuń
  2. z pewnością przeczytam tą książkę. Dużo osób mi ją już polecało. Pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie tylko ta narracja z męskiej perspektywy. Nie wiem czy przeczytam.

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń