niedziela, 10 stycznia 2016

"TYLKO TY" Jasinda Wilder

Jak co roku przytrafia mi się taki czas, w którym to przeczyszczam swoją półkę nieprzeczytanych książek. Nie mam miejsca na kupno nowych, więc zostałam zmuszona do przeczytania zaległości. Ta oto jest właśnie takim przykładem, starej, odkurzonej pozycji. Kupiłam ją w połowie 2014 roku i wiele razy przekładałam z miejsca na miejsce, ale jakoś się tak nie złożyło żeby do niej zajrzeć. A muszę powiedzieć że trochę żałuję, gdyż książka okazała się całkiem przyjemną pozycją, która porusza wiele aspektów miłości i cierpienia.

Każdy z nas przeżył pierwszą miłość, pierwszy pocałunek  czy pierwsze zbliżenie cielesne. U większości z nas takie doświadczenia zostają już do końca i w pewien sposób kształtują nasze dalsze doświadczenia. Ta pozycja opowiada o parze nastolatków którzy znają się od najmłodszych lat. Jako dzieci razem doświadczają wielu przygód i w konsekwencji zostają parą i razem wkraczają w dorosłe życie. Pierwsza randka, pierwsze zbliżenie i seks kształtują w nich charakter. Wspólne plany na przyszłość przekreśla jednak nieszczęśliwy wypadek w którym to ginie jedno z nich.

Autorka nie tylko pokazuje w tej książce tą wielką pierwszą miłość i tragiczną śmierć. Ci którzy odchodzą z tego świata miejmy nadzieję idą ku lepszemu. Zostawiają żywych i ich ból, przenosząc się do innego świata, a ci którzy zostają w tym starym muszą pogodzić się ze stratą, bólem i samotnością. Każdy z nas stracił na pewno kogoś bliskiego, więc wie doskonale co mam na myśli. To nie musi być chłopak, może być brat, siostra, tata, mama lub przyjaciel. Strata taka zostawia bliznę w naszym sercu. Jedni potrafią sobie to wytłumaczyć i iść dalej, inni natomiast potrzebują trochę więcej czasu na pogodzenie się z takim losem. Nasza główna bohaterka niestety nie daje sobie rady po śmierci ukochanego. Dodatkowo karze siebie obwiniając się o jego śmierć czego skutkiem jest głęboka depresja i wewnętrzne niszczenie swego organizmu.

Ale musimy pamiętać że nawet w najgłębszym, najciemniejszym zakamarku kiedyś zapali się światło.  Niespodziewanie w życie naszej bohaterki wkroczył mężczyzna który będzie dla niej jedyną nadzieją. Colton ma swoje blizny życiowe z którymi również walczy. Nie jest on idealny, w życiu popełnił również wiele błędów. Tych dwoje będzie musiało przede wszystkim sobie zaufać i otworzyć przed tą drugą osobą.

Pozycja ta podzielona jest na trzy części i przedstawia pewien odcinek czasu z perspektywy dwójki bohaterów.  I o ile cała fabuła mnie poruszyła i wywarła  jakieś wrażenie, to tak do końca nie potrafię się odnieść do głównych bohaterów. Czegoś mi w nich brakowało.  A może to sposób w jaki zostali przedstawieni przez autorkę? Nie do końca podobała mi się konwersacja między nimi. Momentami była bardzo sztuczna i naciągana. Na pewno mogę powiedzieć, że szybko się ją czyta, a że ma nie za dużo stron, więc to książka na jeden, góra dwa wieczory..

Ponieważ seria ta od dłuższego czasu widnieje na rynku wydawniczym doczekała się chyba już z pięciu części. Nie sprawdzałam o czym są kolejne z nich, więc jeżeli kogoś zainteresuje ta pozycja to proszę o komentarze jak wypadają. Na razie nie zamierzam zagłębiać się głębiej. Ta mi powinna wystarczyć, ale kto wie? Może kiedyś? Jestem skłonna dać jej 6 punktów, z czego pięć jest za fabułę, a reszta za chęci. Gdybym miała wskazać odbiorców to jest to typowy romans dla kobiet w różnym wieku, z niewielkim naciskiem na lata 16-40. To tak pokrótce moje spostrzeżenia, poniżej jeszcze tylko kilka linków do podobnych pozycji i mam nadzieję do zobaczenia następnym razem;

1.  P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski
      

5 komentarzy:

  1. Ja też przeczytałam tylko tą część i jakoś nie przemowila do mnie.....strasznie cięŻko mi się ją czytało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też przeczytałam tylko tą część i jakoś nie przemowila do mnie.....strasznie cięŻko mi się ją czytało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam właśnie takie samo odczucie.. :-(

      Usuń
  3. Kolejna, interesująca seria. Być może się z nią zapoznam w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak nie do końca, ja na razie kolejne części sobie odpuszczam. Fabuła ok, ale bohaterzy nie do końca...

    OdpowiedzUsuń